Kosiniak-Kamysz ostrzega opozycję: Będzie trzecia kadencja dla PiS

Kosiniak-Kamysz ostrzega opozycję: Będzie trzecia kadencja dla PiS

Dodano: 
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Wojtek Jargiło
– Jeżeli się wszyscy nie ogarniemy, to tak - będzie trzecia kadencja dla PiS – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie milkną echa wtorkowego głosowania ws. Funduszu Odbudowy. W programie "Onet Rano" powrócił do niego lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polityk stwierdził, że opozycja przegapiła szansę na pokazanie problemów wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy i zamiast tego skupiła się na wewnętrznych sporach. Szef ludowców stwierdził, że liczy, iż spór między Lewicą a KO jak najszybciej się zakończy.

Jego zdaniem nie ma mowy o jakiejkolwiek jednej liście przed najbliższymi wyborami. – Te marzenia np. Rafała Trzaskowskiego trzeba między bajki włożyć, że jakaś jedna wspólna lista będzie. Bo jeżeli w sprawie europejskiej nie byliśmy w stanie utrzymać solidarności, to nie będzie żadnej wspólnej listy – mówił.

"Gigantyczny błąd"

– Zajęliśmy się sami sobą. To nasz gigantyczny błąd. Każdy na opozycji powinien uderzyć się w pierś. Straciliśmy solidarność –mówił w rozmowie z Onetem.

Lider PSL wskazał na potrzebę ułożenia na nowo relacji w opozycji. – To jest moja propozycja do wszystkich – do Szymona Hołowni, do Lewicy, do PO. Szukajmy tego, co wspólne. Jeżeli się wszyscy nie ogarniemy, to tak - będzie trzecia kadencja dla PiS – mówił Kosiniak-Kamysz.

Ponadto polityk stwierdził, że Lewica wykazała się "genem nadgorliwości" i dała komfort prezesowi PiS, który wiedział, że Fundusz zostanie przegłosowany nawet jeżeli zbuntuje się Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro.

Poprawki do FO

Ponadto Kosiniak-Kamysz przekazał, że jego partia zgłosi szereg poprawek w Senacie do ustawy ratyfikującej ws. FO. – Zgłosimy np. bardzo ważną preambułę, która mówi o transparentności wydawania tych środków, o tym, żeby trafiały do wszystkich wspólnot lokalnych, żeby były rozdysponowane na podstawie działań demokratycznego państwa prawa, a nie widzimisię kogokolwiek – mówił polityk w rozmowie z Onetem.

Jednocześnie dodał, że poprawki będzie można wnosić do 2023 r. – Komisja Europejska będzie zgłaszała swoje uwagi, na które my jako państwo członkowskie będziemy odpowiadać, to jest dokument, który może ulegać radykalnym zmianom– mówił.

Czytaj też:
"Z ryzykiem". Libicki podjął decyzję ws. Funduszu Odbudowy
Czytaj też:
Wewnętrzne badania PO: To jedyna nadzieja dla partii

Źródło: Onet.pl
Czytaj także