Sny biedaków
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Sny biedaków

Dodano: 
Flaga Stanów Zjednoczonych, zdjęcie ilustracyjne
Flaga Stanów Zjednoczonych, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay
OGLĄDANIE NA ŻĄDANIE | Nie wszystko jest w tej opowieści udane, nie wszystko się klei. To jednak wciąż dobre kino, a Max Winkler pokazuje, jak dobrym jest reżyserem, tworząc na ekranie chłodny, ciemny świat przegranych.

Skromny, przegapiony film Maxa Winklera („Uroczystość”, „Flower” i sporo pracy dla telewizji) przypomina duchem obyczajowo-społeczne kino lat 60. i 70. XX w., wprowadzające na ekran outsiderów, dla których brak miejsca w amerykańskim śnie.

Bracia Kaminski to postacie nieco podobne do pary z „Nocnego kowboja” Johna Schlesingera, a gdyby mieli nieco mniej skrupułów, to pewnie mogliby być bohaterami filmu „Piorun i Lekka Stopa” Michaela Cimino.

Całość recenzji opublikowana jest w 26/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 0
Czytaj także