Polacy pobili afgańskich imigrantów? Rzecznik Straży Granicznej odpowiada posłowi Lewicy

Polacy pobili afgańskich imigrantów? Rzecznik Straży Granicznej odpowiada posłowi Lewicy

Dodano: 26
Straż Graniczna, zdjęcie ilustracyjne
Straż Graniczna, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej odniosła się do słów posła Lewicy. Maciej Konieczny twierdził, że funkcjonariusze SG użyli siły wobec afgańskich imigrantów koczujących na granicy polsko-białoruskiej.

Od kilkunastu dni na granicy polsko-białoruskiej mamy do czynienia z coraz trudniejszą sytuacją migracyjną. Na pasie ziemi niczyjej na wysokości Usnarza Górnego koczuje grupa ok. 50 imigrantów, którzy znaleźli się w potrzasku po tym jak białoruskie służby wypchnęły ich poza swoje granice, a polska Straż Graniczna uniemożliwia im nielegalne wkroczenie na terytorium Polski.

Politycy opozycji domagają się od rządu wpuszczenia imigrantów na terytorium Polski. Premier Mateusz Morawiecki powiedział w czwartek, że Polska zobowiązana jest przede wszystkim do ochrony własnej granicy.

W czwartek minister obrony narodowej poinformował, że żołnierze Wojska Polskiego zabezpieczają granicę polsko-białoruską. Na granicy zainstalowano drut kolczasty.

Tymczasem poseł Lewicy Maciej Konieczny w rozmowie z Onetem stwierdził, że afgańscy uchodźcy zostali zaciągnięci siłą na granicę polsko-białoruską przez polskich funkcjonariuszy Służby Granicznej. Na twierdzenia posła zareagowała rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Szokujące słowa posła

– Według relacji tych osób, które są spójne, nie doszło do zatrzymania na granicy. To były różne grupy, które zostały zatrzymane w Polsce przez policję – stwierdził polityk Lewicy. – Następnie przekazano je straży granicznej i zapewniono, że zostaną przewiezione do ośrodka dla uchodźców. Okazało się jednak, że zostali wywiezieni na granicę i z użyciem siły, kolbami, wypchnięci na stronę białoruską. Stało się tak, pomimo tego, że deklarowali, iż chcą się ubiegać o ochronę międzynarodową. Doszło więc do oczywistego złamania prawa – dodał.

Zdaniem ppor. Anny Michalskiej poseł mija się z prawdą, ponieważ nie doszło do żadnego użycia siły.

– Mam apel, w imieniu moich koleżanek i kolegów ze Straży Granicznej: jeżeli poseł Konieczny ma dowody, że była używana siła fizyczna wobec jakichkolwiek imigrantów, to prosimy o ich przedstawienie. Niegodne jest oczernianie straży granicznej. To uderza w nasz mundur i w nasz etos. Nigdy nie używamy siły fizycznej, jeżeli nie jest to konieczne i w tym wypadku nie było takiej potrzeby – powiedział w rozmowie z Onetem.

– Poseł Konieczny oskarżył nas o pobicie imigrantów. Chcę wyraźnie podkreślić, że nic takiego nie miało miejsca. My działamy zgodnie z prawem i na straży prawa, dlatego prosimy o jego przestrzeganie i nieeskalowanie emocji – dodała.

Czytaj też:
Repetowicz: Łukaszenko wykorzystuje dramat Afgańczyków. Stara się grać na emocjach
Czytaj też:
Politolog: Rząd ma duże ograniczenia ws. kryzysu na granicy białoruskiej

Źródło: Onet.pl
 26
Czytaj także