Politolog: Rząd ma duże ograniczenia ws. kryzysu na granicy białoruskiej

Politolog: Rząd ma duże ograniczenia ws. kryzysu na granicy białoruskiej

Dodano: 7
Dr Bartłomiej Biskup
Dr Bartłomiej Biskup / Źródło: Anna Abako / EAST NEWS
Politolog prof. Bartłomiej Biskup wskazuje, że rząd będzie miał problem z rozwiązaniem kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. – Rządzący zawsze mają mniejsze pole manewru – stwierdził.

Od kilkunastu dni na granicy polsko-białoruskiej mamy do czynienia z coraz trudniejszą sytuacją migracyjną. Na pasie ziemi niczyjej na wysokości Usnarza Górnego koczuje grupa ok. 50 imigrantów, którzy znaleźli się w potrzasku po tym jak białoruskie służby wypchnęły ich poza swoje granice, a polska Straż Graniczna uniemożliwia im nielegalne wkroczenie na terytorium Polski.

Politycy opozycji domagają się od rządu wpuszczenia imigrantów na terytorium Polski. Premier Mateusz Morawiecki powiedział w czwartek, że Polska zobowiązana jest przede wszystkim do ochrony własnej granicy. – Ludzie, którym szczerze współczuję, są narzędziem w rękach Łukaszenki – oświadczył.

W czwartek minister obrony narodowej poinformował, że żołnierze Wojska Polskiego zabezpieczają granicę polsko-białoruską. Na granicy zainstalowano drut kolczasty.

Komisja Europejska poinformowała, że ściśle współpracuje z polskim rządem w sprawie kryzysu i będzie wspierać go w skutecznym zarządzaniu granicami.

Z kolei w piątek wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik poinformował, że Straż Graniczna udzieliła pomocy 12 emigrantom, którzy po przekroczeniu granicy w Puszczy Białowieskiej, utknęli na bagnach.

Ekspert: Kumulacja problemów

Prof. Biskup wskazał, że na rządzących spadła duża odpowiedzialność.

– Oni odpowiadają za to, co się dzieje, czy przyjmą imigrantów, czy nie przyjmą. Mają natomiast duże ograniczenia, bo mamy tutaj kontekst międzynarodowy, na przykład politykę UE – powiedział na antenie Polskiego Radia.

– W tym kryzysie, który mamy teraz, może jeszcze tego nie nazywajmy kryzysem, ale w tej sytuacji, którą mamy, nakładają nam się problemy, dalekie, mogłoby się wydawać, bo z jednej strony Afganistan, a z drugiej bliskie, bo Białoruś – dodał.

Jego zdaniem odpowiednie wyważenie wszystkich kwestii jest bardzo trudnym zadaniem.

– Oprócz tego, że mamy imigrantów, to jeszcze mamy relacje Polski z Białorusią i mamy relację UE i całego świata z Białorusią – zaznaczył.

Czytaj też:
"Nie bierzmy udziału w tym przedstawieniu". Dworczyk apeluje do wszystkich polityków
Czytaj też:
Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Lewica chce reakcji prezydenta Dudy

 7
Czytaj także