Biskup Dominicus Meier z Osnabrück ostro skrytykował program AfD przed wyborami do parlamentu krajowego Saksonii-Anhalt. Podczas niedzielnej pielgrzymki mężczyzn w Rulle ocenił, że ugrupowanie "podcina fundamenty życia wspólnego oraz odpowiedzialności wszystkich za dobro wspólne".
Hierarcha, odnosząc się do programu wyborczego AfD w Saksonii-Anhalt, wskazał m.in. na zapisy dotyczące "patriotycznej polityki kulturalnej" i "niemieckiej tożsamości". Jak podkreślił, partia zapowiada ograniczenie finansowania działań określanych jako "lewicowe" lub "zielone", do których zalicza również działalność kościelną.
Zdaniem biskupa, pojęcie "niemieckości" pozostaje w programie niejasne, natomiast "międzynarodowość" przedstawiana jest w kontekście negatywnym.
"AfD nie ratuje chrześcijańskiego Zachodu, lecz go niszczy"
Biskup Meier stwierdził ponadto, że program AfD "nie jest chrześcijański", ponieważ stoi w sprzeczności z wartościami takimi jak gościnność, otwartość kulturowa, solidarność międzynarodowa czy troska o ubogich i wysiedlonych. – AfD nie ratuje chrześcijańskiego Zachodu, lecz go niszczy – powiedział.
Do krytyki partii odniósł się także biskup Gerhard Feige z Magdeburga. W piątkowym wystąpieniu ocenił, że Kościoły są przez AfD przedstawiane jako część establishmentu oraz oskarżane o uleganie "ideologii queerowo-transpłciowej tęczy". Według hierarchy ugrupowanie próbuje jednocześnie "przywłaszczyć sobie wartości chrześcijańskie" i wykorzystywać je politycznie.
Bp Feige zaznaczył, że sukces AfD wynika m.in. z odwoływania się do emocji i lęków społecznych. – Ludzie szukają oparcia i dlatego podążają za mocnymi hasłami – powiedział, dodając, że Kościoły starają się odpowiadać przede wszystkim argumentami racjonalnymi.
Wybory do landtagu
Wybory do parlamentu krajowego Saksonii-Anhalt odbędą się 6 września. Z najnowszych sondaży wynika, że AfD może liczyć na poparcie przekraczające 40 proc., podczas gdy CDU uzyskuje od 24 do 26 proc. głosów. Zieloni, FDP oraz BSW walczą o przekroczenie pięcioprocentowego progu wyborczego.
Według komentatorów, przy odpowiednim układzie mandatów AfD mogłaby uzyskać bezwzględną większość w landtagu nawet przy poparciu niewiele wyższym niż 40 proc.
Czytaj też:
Niemcy: Rekordowe poparcie dla AfD
