Pytana w TVN24 o sytuację w Polsce Applebaum przekonywała, że priorytetem polskiego rządu jest "utrzymać się u władzy jak najdłużej, zmienić sądy, nie rozmawiać z naszymi sojusznikami, nawet w Stanach Zjednoczonych". – Powoli izolują Polskę od demokratycznego świata. To jest groźne, ale nie jest konieczne. Rząd to robi, bo chce, ale możemy wybrać inny rząd, który stworzy lepszą sytuację dla Polski i dla naszej części Europy – powiedziała.
Jej zdaniem jeszcze kilka lat temu "uważano, że Polska jest krajem, który się zna na Gruzji, na Ukrainie, na Mołdawii, na całym Wschodzie". – To był kraj, który stworzył politykę dla całej Unii Europejskiej. W ciągu kilku lat już nie ma tych dyplomatów, już nie ma tej reputacji. Już Polska nie jest wpływowa w Unii Europejskiej, ale to jest na życzenie polskiego rządu – mówiła.
Applebaum: Polska decyduje się na samoizolację
Komentując sobotnie spotkanie liderów PiS z przywódcami konserwatywnych ugrupowań europejskich, takimi jak przewodniczący Fideszu, premier Węgier Viktor Orban, przewodniczący hiszpańskiego Vox Santiago Abascal czy szefowa francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, Applebaum stwierdził, że to "grupa skrajnie prawicowych polityków, ekstremistów, którzy są prorosyjscy i antyukraińscy".
– To nie może być przypadek. Polska decyduje się w tej chwili na samoizolację i jednym z tych skutków jest to, że Stany Zjednoczone się z nami nie konsultują – oceniła. Według niej "Polska, która jest autokratyczna, która woli sojusz z ekstremistami, to nie jest kraj, który będzie dla Stanów Zjednoczonych partnerem". – Trzeba patrzeć na to realistycznie – powiedziała Applebaum, która prywatnie jest żoną Radosława Sikorskiego.
Czytaj też:
Kumoch: Andrzej Duda będzie rozmawiał z Joe BidenemCzytaj też:
Krasnodębski o Marine Le Pen: Nie można jej lekceważyć
