"Frankfurter Allgemeine Zeitung": To zwiększa niebezpieczeństwo wojny przeciwko Ukrainie

"Frankfurter Allgemeine Zeitung": To zwiększa niebezpieczeństwo wojny przeciwko Ukrainie

Dodano: 24
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP/EPA / fot. MIKHAIL KLIMENTYEV / SPUTNIK/ KREMLIN POOL
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenił jako "irracjonalne i niebezpieczne" zachowanie współrządzącej w Niemczech SPD w sprawie Nord Stream 2. Dalsze ustępstwa wobec Moskwy mogą zachęcić Kreml do konfliktu z Ukrainą.

Czołowi członkowie SPD próbują oddzielić projekt kontrowersyjnego gazociągu od bieżącej polityki. Jak jednak pisze komentator „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Reinhard Veser jest to działanie błędne i irracjonalne.

„To sformułowanie Muetzenicha jest przyznaniem się do porażki. Oznacza, że postanowiono zamknąć oczy na rzeczywistość. Po prostu odmawia się oceny geopolitycznego projektu według kryteriów geopolitycznych. Wypowiedź Lambrecht kieruje się podobną logiką. Zaprzecza ona, że istnieje związek między Nord Stream 2 a konfliktem, w którym gazociąg jest wykorzystywany przez Rosję jako środek nacisku” – wskazuje dziennikarz odnosząc się do wypowiedzi szefa klubu parlamentarnego partii Rolfa Muetzenicha, który w zeszłym roku w wywiadzie dla "Spiegla" stwierdził, że partnerzy koalicyjni tworzący niemiecki rząd nie będą oceniać Nord Stream 2 według kryteriów politycznych.

Niemiecki problem

Veser przypomina, że pierwotnym celem NS2 było ominięcie Ukrainy przez rosyjski gaz na drodze do Europy Zachodniej.

„Stała za tym uzasadniona refleksja, że kraj, który tak bardzo zależy od sprzedaży swojego gazu do Europy, jak Rosja, musi zdywersyfikować swoje drogi transportu. Nie może być zależny od jednego kraju tranzytowego” – pisze autor komentarza i przypomina, że już pierwsza nitka Gazociągu Północnego wywołała gwałtowne protesty Polski i państw bałtyckich.

Vesel przypomniał także, ze do pierwszego rosyjsko-ukraińskiego kryzysu gazowego doszło zimą na przełomie lat 2005 i 2006, rok po pomarańczowej rewolucji na Ukrainie, co „potwierdziło ostrzeżenia Europy Środkowej i Wschodniej, że Kreml wykorzystuje ropę i gaz jako broń polityczną”.

„Nord Stream 1 wyrządził przede wszystkim szkody polityczne. Sposób, w jaki Berlin i Moskwa uknuły ponad głowami Polski i Bałtów to, co uważały one za wymierzone w ich interesy, wzbudziło oparte na historycznych doświadczeniach obawy. Do tego doszło wrażenie, że Rosja ma korumpujący wpływ na Niemcy, które powstało po przejściu Schroedera na usługi Gazpromu" – pisze dalej dziennikarz.

W stronę konfliktu

Komentator ostrzega, że dalsza polityka ustępstw Niemiec wobec Rosji może doprowadzić do konfliktu na Ukrainie.

„Jeżeli czołowi niemieccy politycy bronią Nord Stream 2 teraz, gdy Kreml skoncentrował wojska na granicy z Ukrainą a jego propagandowe media grożą otwartą wojną, to ma to wpływ na kalkulację ryzyka przez Moskwę” – stwierdza Vesel i dodaje: "Jeżeli istnieje tam uzasadniona nadzieja, że niezależnie od dalszego biegu wydarzeń wkrótce przez Nord Stream 2 popłynie gaz do Niemiec, zwiększa to niebezpieczeństwo wojny przeciwko Ukrainie".

Czytaj też:
Senat USA odrzucił sankcje na Nord Stream 2
Czytaj też:
Jakóbik: Polski rząd już na wiele się zgodził, nie cofnie czasu

Źródło: Deutsche Welle / Frankfurter Allgemeine Zeitung
 24
Czytaj także