Trwa 33. dzień rosyjskiej agresji na ukraińskie terytorium państwowe. Według przywódców Kremla, inwazja to formalnie "specjalna operacja militarna", która na celu miała "ochronę rosyjskojęzycznej ludności" oraz "demilitaryzację" i "denazyfikację" Ukraińców. Akcję przeprowadzono na rzekomą prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała dekretem za "niepodległe" i podpisała z nimi umowy "o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy".
Kontakty Ukraina-Włochy
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pozostaje w stałym kontakcie telefonicznym z liderami państw europejskich. W poniedziałek rozmawiał z szefem włoskiego rządu.
"Ciąg dalszy dialogu z premierem Włoch Mario Draghim. Omówiliśmy przebieg przeciwdziałania rosyjskiej agresji. Podziękowałem za ważne wsparcie obronne i humanitarne. Ukraińcy to zapamiętają. Doceniamy chęci Włoch w sprawie włączenia się w tworzenie systemu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy" – napisał ukraiński przywódca za pośrednictwem serwisu społecznościowego Twitter.
Sytuacja na froncie
Armia ukraińska przy pomocy ludności cywilnej stawia opór rosyjskiemu najeźdźcy. Jednym z elementów strategicznych Ukraińców jest utrzymywanie kluczowych ośrodków miejskich i wyprowadzanie kontruderzeń. Z dużych miast w kraju Rosjanie zdołali opanować jedynie Chersoń. W kilku miejscowościach pozostaje tragiczna sytuacja humanitarna związana z brakami dostaw leków i żywności.
W bardzo trudnym położeniu znajduje się m.in. Mariupol, o który niemal cały czas toczą się walki.
Czytaj też:
Politico: Zełenski najbardziej wpływowym człowiekiem w EuropieCzytaj też:
Zełenski: Rosja przygotowuje się do ataków z użyciem broni chemicznej
