Frank-Walter Steinmeier gorzko podsumował ostatnie lata niemieckiej polityki względem Rosji oraz jego osobiste zaangażowanie w promowanie projektu Nord Stream 2. Rosyjska agresja na Ukrainę zrewidowała działania Berlina.
– Moje obstawanie przy Nord Stream 2 było ewidentnym błędem. Stawialiśmy na budowę mostów, w które Rosja już nie wierzyła i przed którymi ostrzegali nas nasi partnerzy – powiedział niemieckim mediom Steinmeier.
Prezydent Niemiec powiedział również, że czuje "gorycz" z powodu porażki projektu stworzenia "wspólnego europejskiego domu, w którym znalazłaby się Rosja. Nie sprawdziło się podejście polegające na włączeniu Rosji do wspólnej architektury bezpieczeństwa".
Libicki: Niemcy jak zawiedziony kochanek
Do sprawy postawy Niemiec odniósł się senator PSL Jan Filip Libicki. Polityk zwraca uwagę, że Berlin swoich zachowaniem przypomina "zawiedzionego kochanka". Senator ponadto sugeruje, że już niedługo relacje między Niemcami i Rosją ulegną poprawie.
"Wypowiedź prezydenta Niemiec, że podobnie jak inni pomylił się co do Rosji brzmi jak wyznanie zawiedzionego kochanka. A taka miłość ma to do siebie, że po jakimś czasie się do niej wraca. Niestety tak będzie i tym razem…" – ocenia senator.
Zwrot Berlina
Rosyjska agresja na Ukrainę postawiła pod znakiem zapytania bezpieczeństwo energetyczne Europy. Duża liczba państw, na czele z Niemcami i Węgrami, jest uzależniona od dostaw rosyjskiej ropy oraz gazu. Z tego względu Unii Europejskiej trudno jest osiągnąć kompromis w sprawie nałożenia embarga na rosyjskie węglowodory. Atak na Ukrainę zmienił jednak podejście wielu rządów do kwestii źródeł energii.
Niedawno szef rządu RFN oświadczył, że Niemcy pracują nad uniezależnieniem się od importu surowców energetycznych z Rosji. Według Scholza obecna sytuacja w Europie "nie przeszkodziła Niemcom w łagodzeniu zależności (od rosyjskiej energii - red.), ale takiego kroku nie da się zrobić w ciągu zaledwie dwóch dni, będzie to wymagało więcej czasu".
Czytaj też:
Pęk: Wtedy będziemy mieć powtórkę z II wojny światowejCzytaj też:
Jakubiak: Przyjrzyjcie się temu, co robią Niemcy
