Miedwiediew: Celem szóstego pakietu sankcji nie jest Rosja

Miedwiediew: Celem szóstego pakietu sankcji nie jest Rosja

Dodano: 9
Dmitrij Miedwiediew i Władimir Putin
Dmitrij Miedwiediew i Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / YURI KOCHETKOV
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew uważa, że celem szóstego pakietu sankcji UE jest wywołanie rewolucji na świecie. "Niektórzy zapomnieli, że rewolucja pożera własne dzieci" – dodał.

Szefowie państw i rządów UE zatwierdzili pod koniec maja szósty pakiet sankcji wobec Rosji, który obejmuje częściowe embargo na import rosyjskiej ropy oraz usunięcie Sbierbanku z systemu SWIFT.

Embargo na razie nie dotyczy – to był wymóg Węgier, którym kibicowały Czechy i Słowacja – importu rurociągiem "Przyjaźń" (Drużba). Chodziło o mechanizm kryzysowy na wypadek, gdyby rurociąg nagle przestał działać np. wskutek działań wojennych, a Węgry oraz węgierskie rafinerie nie były jeszcze gotowe do przestawienia się na ropę nierosyjską.

Premier Viktor Orban chciał w takiej kryzysowej sytuacji mieć prawo do importu rosyjskiej ropy również z tankowców (rurociągiem przez Chorwację) i uzyskał to ustępstwo na szczycie w Brukseli.

Miedwiediew: Chcą rozerwać rosyjską gospodarkę na strzępy

Były prezydent i były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew uważa, że Komisja Europejska przyjęła szósty pakiet sankcji, aby "rozerwać rosyjską gospodarkę na strzępy". "Ale najwyraźniej celem nie jest Rosja, ale wywołanie światowej rewolucji w gospodarce. Tylko niektórzy zapomnieli, że rewolucja pożera własne dzieci" – napisał Miedwiediew na Telegramie.

Według niego Europa nie może natychmiast zrezygnować z rosyjskiej ropy, ponieważ "jej własnych obywateli i firmy można postawić pod ścianą". Dodał, że teraz Europejczycy muszą w ciągu kilku miesięcy znaleźć alternatywne źródła dostaw surowców tej samej jakości.

Komentując odłączenie Sbierbanku od systemu SWIFT, Miedwiediew stwierdził, że "to do niczego nie doprowadzi", ponieważ "rosyjskie operacje finansowe nie zależą od SWIFT i są przeprowadzane w trybie standardowym".

Wojna na Ukrainie. Zachód odpowiada sankcjami

Zachód zaczął nakładać sankcje na Rosję na przełomie lutego i marca z powodu inwazji na Ukrainę, która przekształciła się w największy konflikt zbrojny w Europie od 1945 r. Moskwa nazywa swoje działania "specjalną operacją wojskową" i domaga się od Kijowa "demilitaryzacji i denazyfikacji" Ukrainy.

Władimir Putin wysłał wojska na Ukrainę w odpowiedzi na prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała za niepodległe i podpisała z nimi umowy o współpracy i wzajemnej pomocy.

Czytaj też:
Miedwiediew wyjaśnia, dlaczego działania na Ukrainie to "operacja specjalna", a nie wojna
Czytaj też:
Miedwiediew: Sojusz polsko-pruski skorzysta, gdy Ukraina zniknie z mapy

Źródło: RIA Novosti / Reuters / TASS
 9
Czytaj także