Rosja wykorzysta każdą przerwę w działaniach wojennych, aby odzyskać siły i rozpocząć jeszcze silniejszą ofensywę na Ukrainę, twierdzi Podolak. Ukraińskie władze na czele z prezydentem Zełenskim zdają sobie sprawę z tego zagrożenia i obecnie nie zgadzają się na żadne negocjacje z Rosją. Podobne stanowisko zajmuje społeczeństwo ukraińskie.
– Prezydent Zełenski jest jednoznacznie przeciwny [negocjacjom - przyp. red.], a społeczeństwo ukraińskie jest nieugięte. Jesteśmy w pełni świadomi zagrożeń – powiedział Podolak w rozmowie z amerykańskim portalem "The Hill".
Wojna na wyczerpanie
Z tego względu Władimir Putin prawdopodobnie skupi się na wojnie na wyczerpanie, aby zniechęcić Zachód do przekazywania pomocy dla Ukrainy. Wojna będzie trwała dopóty, dopóki jego siły nie zwyciężą, sugeruje Podolak.
– Zaczną za kulisami manipulować nastrojami, działaniami, pogłębiać zmęczenie wojną – powiedział, ostrzegając, że Rosja jest zdolna do tworzenia kryzysów, takich jak wysyłanie migrantów do granic Europy.
Podolak zaznaczył również, że Moskwa może "pomyśleć o jakichś atakach terrorystycznych na obiekty infrastrukturalne w Europie, aby dojść do jakiejś pozycji negocjacyjnej lub bronić swoich korzyści i zamiarów".
– Bardzo dobrze rozumiemy tę opcję i nadal omawiamy ją z naszymi partnerami – zapewnił Podolak.
Wojna na Ukrainie
Rosja skupiła się w tej chwili na zdobywaniu Donbasu. Jak poinformował w piątek wieczorem ukraiński Sztab Generalny, Federacji Rosyjskiej ponownie nie udało się zaatakować kierunku Bachmut. Niepowodzeniem zakończyła się również próba wojsk rosyjskich poprawy pozycji taktycznej w kierunku Nevelsky'ego
Institute for the Study of War stwierdza, że natarcie wroga osiągnęło punkt kulminacyjny. Rosja nie może przekształcić taktycznych sukcesów w szersze sukcesy operacyjne.
Zachód skłonny jest wierzyć, że wojna rosyjsko-ukraińska potrwa co najmniej rok. Władze w Londynie uważają, że jest to wojna na wyczerpanie.
Czytaj też:
Bomba w samochodzie córki Dugina. Nowe faktyCzytaj też:
Doradca Zełenskiego: Ukraina nie ma z tym nic wspólnego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
