Zełenski: Najgorszy scenariusz stał się możliwy

Zełenski: Najgorszy scenariusz stał się możliwy

Dodano: 10
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Wikimedia Commons
Elektrownia w Zaporożu znów jest o krok od katastrofy jądrowej – ostrzega prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

W wystąpieniu wygłoszonym w poniedziałek późnym wieczorem Zełenski przekazał, że ostatnia linia elektroenergetyczna łącząca zaporoską elektrownię z systemem energetycznym Ukrainy została uszkodzona w wyniku kolejnego rosyjskiego ostrzału.

– Znowu z powodu rosyjskiej prowokacji zakład w Zaporożu jest o krok od katastrofy jądrowej – stwierdził. Jak dodał, Rosja to państwo terrorystyczne, które nie dba o to, co mówi MAEA (Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej).

– Rosja jest zainteresowana jedynie utrzymaniem najgorszej sytuacji przez jak najdłuższy czas – podkreślił Zełenski.

Według niego można to zmienić "jedynie poprzez zaostrzenie sankcji i tylko poprzez oficjalne uznanie Rosji za państwo terrorystyczne – na wszystkich poziomach".

Zełenski: Najgorszy scenariusz, jaki można sobie wyobrazić

Zełenski przekonywał, że kiedy zaporoska elektrownia była pod kontrolą Ukrainy, nie było zagrożenia katastrofą jądrową. – Gdy tylko pojawiła się Rosja, natychmiast stał się możliwy najgorszy scenariusz, jaki można sobie wyobrazić. Wymaga to międzynarodowej reakcji - od ONZ do każdego normalnego państwa – powiedział.

Dalej mówił, że Siły Zbrojne Ukrainy "nadal konsekwentnie i bardzo dokładnie niszczą magazyny i bazy okupantów". – Armia rosyjska wkroczyła na terytorium Ukrainy nie spodziewając się żadnego oporu, ale ucieknie stąd, nie mając innej nadziei na ocalenie – stwierdził Zełenski, którego cytuje agencja Ukrinform.

Putin wywołał największą wojnę w Europie od 1945 r.

Atakując Ukrainę, Putin wywołał największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i ściągnął na Rosję sankcje ze strony USA, UE i innych krajów zachodnich. Moskwa nie nazywa swoich działań przeciwko Ukrainie wojną, lecz "specjalną operacją wojskową" i domaga się od Kijowa "demilitaryzacji i denazyfikacji" kraju, a także uznania zaanektowanego w 2014 r. Krymu za rosyjski.

Czytaj też:
Wolski: Rosja prędzej użyje broni jądrowej niż pogodzi się z utratą Krymu
Czytaj też:
Wojna na Ukrainie. Polska oskarżona o udział w przygotowaniu ataku

Źródło: Ukrinform / Reuters / CNN
 10
Czytaj także