"Dlaczego bronicie, by dziecko patrzyło na krzyż?". Abp Dzięga ostro o usuwaniu krzyży z przedszkoli i szkół.

"Dlaczego bronicie, by dziecko patrzyło na krzyż?". Abp Dzięga ostro o usuwaniu krzyży z przedszkoli i szkół.

Dodano: 10
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / FR4ANCO SILVI
Abp Andrzej Dzięga odniósł się do tematu usuwania krzyży z przedszkoli i szkół. Pytał, dlaczego ludziom przeszkadza "znak życia i miłości".

Coraz częściej słyszy się o atakach na krzyż, na krzyże przydrożne, na krzyże nagrobne, krzyże misyjne – mówił abp Andrzej Dzięga podczas mszy św. w katedrze w Kamieniu Pomorskim. Metropolita szczecińsko-kamieński odniósł się do sytuacji w jednym ze szczecińskich przedszkoli. Dyrektor placówki zarządziła zdjęcie wszystkich krzyży wiszących w salach. Jak tłumaczyła, decyzja była podyktowana skargą jednego z rodziców.

– Coraz większa odwaga wchodzi w sercach tych, którzy uważają, że tylko w ziemię patrząc zadbają o wszystkie ludzkie sprawy, Bóg im nie potrzebny. I są pokusy ograniczania Słowa Bożego i katechezy w szkole– mówił abp Dzięga.

Abp Dzięga: Patrzcie wzwyż, ku Bogu

– Ostatnio (…) w jednym z przedszkoli, prowadzonych przez miasto, dzisiaj już mogę o tym powiedzieć, pomysł dyrekcji, żeby krzyże ze ścian pozdejmować. Dlaczego bronicie dzieciom, by mogły patrzeć na znak życia i miłości? Na znak, który jest przywołaniem Chrystusa umęczonego i zmartwychwstałego. Dlaczego bronicie, by dziecko patrzyło wzwyż? Czemu ma być tylko skulone, i tu w zabawki, tu w klocki, a może w ekranik jakiś tylko i w gry komputerowe. Patrzcie wzwyż, ku Bogu, ku niebu – głosił metropolita.

Abp Dzięga odniósł się do historii PRL i walki z władzami komunistycznymi o krzyż. – Jeszcze za Stalina, krzyże wyrzucone z urzędów i szkół, powróciły w roku 1956. Po kilku latach znowu wyrzucane, bronione przez rodziców, musiały czekać cierpliwie na Solidarność i na stan wojenny – przypomniał duchowny.

Radny PiS: Kto usuwa krzyż, łamie Konstytucję

Zdaniem radnego PiS Krzysztofa Romanowskiego, usunięcie krzyży to złamanie artykułu 48. Konstytucji RP, który mówi że – "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".

– Artykuł 53. Konstytucji RP mówi jasno o tym, że nie wolno obrażać uczuć religijnych żadnego człowieka, w tym momencie zostały obrażone uczucia religijne katolików, którzy do nas się zgłosili. Co na to pani dyrektor, po naszej interwencji – jako mieszkańców? Nie podjęła decyzji, żeby te krzyże z powrotem powiesić – mówił Romanowski.

Czytaj też:
Prawdziwy kryzys katechezy szkolnej
Czytaj też:
Św. Stanisław Kostka. Patron Polski, dzieci i młodzieży

Źródło: KAI
 10
Czytaj także