"Aż do wyparcia agresora". Prezydent deklaruje dalsze wsparcie dla Ukrainy

"Aż do wyparcia agresora". Prezydent deklaruje dalsze wsparcie dla Ukrainy

Dodano: 1
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Źródło: PAP / Rafał Guz
"Będziemy dalej wspierać Obrońców Ukrainy i jej naród, aż do wyparcia agresora" – napisał prezydent Andrzej Duda w reakcji na aneksję.

W piątek na Kremlu odbyła się oficjalna ceremonia podpisania porozumień o włączeniu okupowanych terytoriów Ukrainy w skład Federacji Rosyjskiej.

– Rosja nie będzie dyskutować z wyborem mieszkańców Doniecka, Ługańska, Zaporoża i Chersonia – mówił Władimir Putin ogłaszając aneksję czterech ukraińskich obwodów. – Chcę, aby władze Kijowa i ich prawdziwi panowie na Zachodzie mnie usłyszeli: ludzie w Doniecku, Ługańsku, Chersoniu i Zaporożu stają się naszymi obywatelami. Na zawsze – mówił polityk.

Prezydent Duda: Polska potępia

Europejscy politycy podkreślają w związku z tym brak legalizmu dzisiejszej decyzji Kremla. Do ruchu Moskwy odnieśli się przedstawiciele polskich władz, w tym prezydent Andrzej Duda.

"Polska potępia rosyjskie próby aneksji terytorium Ukrainy i nigdy ich nie uzna. Będziemy dalej wspierać Obrońców Ukrainy i jej naród, aż do wyparcia agresora. Dzisiejsza desperacka i żałosna akcja Kremla to klęska tych, którzy naiwnie wierzyli w kompromis z Rosją" – czytamy na profilu głowy państwa na Twitterze.

twitter

Oświadczenie MSZ

Premier Mateusz Morawiecki opublikował wpis na Facebooku. Swoje oświadczenie opublikowało też Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie.

"Ukraińskie obwody chersoński, doniecki, ługański i zaporoski pozostają w świetle prawa międzynarodowego częścią Ukrainy. RP nie uznaje i nie uzna wyników pseudo-referendów, przeprowadzonych na tych obszarach w dniach 23-27 września br., ani też ogłoszonych 29 i 30 września br. dekretów rosyjskiego prezydenta dotyczących aneksji tych regionów" – napisano w komunikacie polskiego resortu spraw zagranicznych.

Aneksja częściowo okupowanych obwodów

Na przyłączonych do Rosji obwodach: donieckim, ługańskim, chersońskim i zaporoskim, Rosjanie zorganizowali w dniach 23-27 września "referenda" przyłączeniowe. Decyzję o aneksji ma w najbliższych dniach zatwierdzić rosyjski parlament. Decyzji tej nie uznaje naturalnie większość państw Zachodu.

Wcześniej, w nocy z czwartku na piątek prezydent Rosji podpisał dekrety, w których uznał niepodległość obwodów chersońskiego i zaporoskiego. Ustami rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, Moskwa ostrzega natomiast, że po dokonaniu oficjalnej aneksji okupowanych terenów, Rosja będzie ich bronić jako własnego terytorium. Jak podkreślił w rozmowie z agencją TASS Pieskow, oznacza to, że atak na te tereny oznaczać będą ataki na Rosję.

Czytaj też:
Putin ogłasza aneksję części Ukrainy. "Ludzie dokonali wyboru"
Czytaj też:
Kijów reaguje na działania Moskwy. Ukraina chce wstąpić do NATO

Źródło: Twitter/ MSZ/ Nexta
 1
Czytaj także