PiS traci większość na Śląsku. Sobolewski: Chełstowski zachował się podle

PiS traci większość na Śląsku. Sobolewski: Chełstowski zachował się podle

Dodano: 19
Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski
Sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Zabrakło odwagi cywilnej u pana Chełstowskiego, żeby powiedzieć, co stoi wprost za tym, że przeszedł na drugą stronę – mówi poseł PiS Krzysztof Sobolewski w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę w sejmiku woj. śląskiego?

Krzysztof Sobolewski: Zdecydowały o tym lokalne interesy i interesiki, a to przełożyło się na bezpośredni wpływ na decyzję czwórki radnych, którzy postanowili przejść na drugą stronę dokonując przewrotu w sejmiku. Z naszej strony będziemy jeszcze analizować sytuację i wyciągać wnioski. Najsłabszym elementem w każdej układance jest czynnik ludzki i w tym przypadku właśnie ten czynnik po raz kolejny potwierdził tę teorię.

Pojawia się wiele informacji, że w tym przypadku może chodzić o stanowiska. Dla przykładu pan Chełstowski otrzymał posadę w spółce ECO w Opolu, a prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski ściśle współpracuje z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Możemy mówić o kupczeniu samorządowymi stanowiskami?

Od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że taka sytuacja może mieć miejsce. Widzieliśmy i wiedzieliśmy, że od dłuższego czasu panu Chełstowskiemu dobrze idzie współpraca z samorządowcami z PO. Natomiast cały czas liczyliśmy, że będzie się to odbywać na zasadzie dobrej współpracy pomiędzy samorządowcami i na tym poprzestanie, albo wykaże się odwagą cywilną i powie wprost, jaka jest sytuacja. Nie nastąpiło, ani jedno, ani drugie. Zabrakło odwagi cywilnej u pana Chełstowskiego, żeby powiedzieć, co stoi wprost za tym, że przeszedł na drugą stronę. Moim zdaniem zachował się podle i mogę kiedyś powiedzieć mu to prosto w oczy.

Sam transfer wywołał spore poruszenie wśród polityków opozycji.

To jest bardzo ciekawe. Proszę zwrócić uwagę, z jaką hipokryzją mamy do czynienia. Wszyscy pamiętamy, jaka fala hejtu i nienawiści wylała się na marszałka Kałużę, który po wyborach samorządowych przeszedł na stronę Prawa i Sprawiedliwości. Czym różni się obecna sytuacja? Czy pani poseł Monika Rosa jakoś mocno to skomentuje? Może użyje równie niewybrednych słów? Czy przejście pana Kałużny było wrogie i haniebne, a to jest przejście na prawidłową czy właściwą stronę?

Czy pojawiają się informacje, że w pozostałych województwach może być podobna sytuacja?

W tej chwili nie ma takich informacji i sygnałów z innych województw. Nie ma również takich powodów. Jednak nigdy niczego nie można wykluczać uwzględniając czynnik ludzki.

Czytaj też:
Jackowski: Takiego napięcia i niepokoju w PiS jeszcze nie było
Czytaj też:
Śląskie. Kowalski: Zwolennicy likwidacji górnictwa przejęli władzę

Źródło: DoRzeczy.pl
 19
Czytaj także