Aktor: Odbudowa Pałacu Saskiego? Idiotyzm. Będzie gniot

Aktor: Odbudowa Pałacu Saskiego? Idiotyzm. Będzie gniot

Dodano: 
Aktor Jerzy Radziwiłowicz
Aktor Jerzy Radziwiłowicz Źródło: PAP / Leszek Szymański
W nowym wywiadzie aktor Jerzy Radziwiłowicz stwierdza, że odbudowa Pałacu Saskiego to "idiotyzm". Dziwi się też, że ludzie głosują na PiS.
"Idiotyzm. Co to jest Pałac Saski? To nie była perła ani nic ważnego. I co, powstanie gniot? Niby taki sam jak kiedyś, tylko z kiedy? Z którego okresu Pałacu Saskiego? Według mnie taka odbudowa zabrałaby też miastu piękną rzecz, a mianowicie właśnie resztkę Pałacu Saskiego, która jest Grobem Nieznanego Żołnierza. Teraz to wygląda naprawdę bardzo pięknie, to wejście w zieleń Ogrodu Saskiego, gdzie po drodze na środku jest resztka pałacu" – stwierdza aktor w rozmowie z Onetem.

Radziwiłowicz przekonuje, że "udało się fajnie odbudować Starówkę i Zamek Królewski (...). No i co, wszędzie mamy wstawiać takie nowe rzeczy udające starość, kiedy nie da rady tego udawać?".

"Stajnia Augiasza"

Dalej aktora, który od początku rządów PiS nie ukrywa niechęci do tej władzy (chodził m.in. na marsze KOD-u, deklaruje też udział w marszu 4 czerwca) zapytano, jak ocenia obecną sytuację polityczną w kraju. "To już przerasta stajnię Augiasza" – stwierdza. Pytany, dokąd zmierzamy, mówi: "A żebym to ja wiedział. Niech pan zapyta tych, którzy popierają to, co jest. Niech pan zapyta ludzi, dlaczego głosują tak, a nie inaczej. Może oni wiedzą, do czego zmierzają, i będą umieli to sformułować. Choć wątpię".

Jerzy Radziwiłowicz sugeruje, że wyborcy PiS nie są zdolni do głębszej refleksji nad konsekwencjami swoich politycznych wyborów. "To jest dobre pytanie, czy w ogóle istnieje jakieś myślenie o tym, do czego się zmierza — do czego chcielibyśmy zmierzać, do czego zmierzamy i co powodujemy swoimi decyzjami" – wskazuje.

"Czy my myślimy dalej niż nasze potrzeby prywatne, nasze najbliższe pięć lat, nasza kadencja, nasze coś tam. Czy w ogóle mamy coś, co przekracza tę perspektywę. Fantastycznie mieć małe dzieci i świadomość, że jak dorosną, mogą sobie wybrać miejsce, gdzie mieszkają, gdzie się uczą i tak dalej. Mają Europę otwartą, ale niech to będzie ich wybór i chęć, a nie przymus albo ucieczka. Tak samo, jeśli zechcą zostać tutaj, bo tutaj będzie im lepiej, w otoczeniu swojej kultury" – kontynuuje aktor.

Radziwiłowicz przypomina swoje doświadczenie z PRL: "Żyłem w PRL 40 lat. Wyjechać? No dokąd… Dzisiaj jest kompletnie inaczej i tego nie wolno ludziom odbierać, tej swobody bycia na tym kontynencie u siebie wszędzie. Dla nas to były czary-mary, jechać za granicę".

Czytaj też:
Maleńczuk musiał wrócić ze wsi do miasta. "PiS wszystko s*ieprzył"

Źródło: Onet.pl
Czytaj także