Bój o migrację
  • Łukasz ZboralskiAutor:Łukasz Zboralski

Bój o migrację

Dodano: 
Mateusz Morawiecki, były premier
Mateusz Morawiecki, były premier Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Bruskela proponuje wzmocnienie granic przed nielegalną migracją, ale w tych samych zapisach zawarła przymus relokacji co najmniej 30 tys. osób rocznie wśród wszystkich krajów członkowskich. Polska mówi: weto. Migrantów chcemy bowiem dobierać sobie sami i robimy to w dużo większej skali

Trudno opowiedzieć polski spór z UE (kolejny) o migrantów, bez sprawdzenia, o co naprawdę się toczy. Nie da się tego wyłowić z powierzchownych przekazów mediów i haseł polityków. Nie jest to jednak też specjalnie trudne – wystarczy przeczytać wniosek Rady Europejskiej z 13 czerwca, dotyczący rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady „w sprawie zarządzania azylem i migracją oraz zmieniającego dyrektywę Rady (WE) 2003/109 i proponowane rozporządzenie (UE) XXX/XXX [Fundusz Azylu i Migracji]”.

Otóż Rada Europejska i Parlament Europejski proponują sprawiedliwe i wspólne zajęcie się sprawami migrantów przez wszystkie kraje UE. W dokumencie przedstawiono cel: „zapewnienie skutecznego zarządzania przepływami migracyjnymi, sprawiedliwego traktowania obywateli państw trzecich i bezpaństwowców […], a także zapobieganie migracji nieuregulowanej oraz wzmocnienie środków służących zwalczaniu […] przemytu migrantów i handlu ludźmi”. Trudno się z takim celem nie zgodzić. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

Artykuł został opublikowany w 27/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także