Feminatywy nie wystarczą. Szykowane są "neuratywy"

Feminatywy nie wystarczą. Szykowane są "neuratywy"

Dodano: 12
Łańcuch sędziowski, zdjęcie ilustracyjne
Łańcuch sędziowski, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP
Feminatywy i "neutratywy" – element sporu o (nie)końcówki. Komentarz dr Kingi Szymańskiej, analityk Centrum Badań i Analiz Ordo Iuris.

Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej rozważa wprowadzenie języka "neutralnego płciowo" w legitymacji adwokackiej i aplikanckiej.

Stosowanie języka "wrażliwego płciowo" rekomenduje warszawski ratusz, który opublikował specjalny poradnik dla stołecznych nauczycieli.

Narzucanie posługiwania się feminatywami oraz "neutratywami" jako część "wychowania neutralnego płciowo", godzi w konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA) rozważa wprowadzenie feminatywów (adwokatka) i neutratywów (osoba adwokacka, osoba aplikancka) w legitymacji adwokackiej i aplikanckiej. Stanowi to kolejny etap otwarcia NRA na postulaty środowisk dążących do posługiwania się językiem "neutralnym płciowo". Po raz pierwszy zagadnieniem tym NRA zajmowała się już w czerwcu 2021 r., kiedy do Komisji etyki, praktyki adwokackiej i wykonywania zawodu wpłynęło zapytanie, czy używanie terminu "adwokatka" stanowi naruszenie godności zawodu adwokata. W swojej odpowiedzi Komisja stwierdziła, że "posługiwanie się poprawną formą gramatyczną żeńskiego oznaczenia zawodu adwokat w postaci 'adwokatka'– nie godzi w etykę zawodową".

Co na to radcowie prawni?

Odmiennego zdania niż NRA była Komisja etyki i wykonywania zawodu Krajowej Rady Radców Prawnych (KRRP). 29 grudnia 2022 r., powołując się na przepisy obowiązującego prawa (w szczególności ustawę z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych oraz Kodeks Etyki Radcy Prawnego), stwierdziła, że "wyłącznie dopuszczalnym przy wykonywaniu zawodu jest tytuł zawodowy «radca prawny», bez względu na płeć osób (…) jako zbiorcze pojęcie języka prawnego dla określenia wszystkich osób wykonujących zawód”. W konkluzji dodano, że komisja "z szacunkiem odnosi się" do wynikających z ewolucji obyczajów, języka, potrzeb społecznych i kulturowych części kobiet wykonujących zawód co do używania określenia «radczyni prawna», jednak stwierdza, że można używać go tylko w języku potocznym "w obszarze nie związanym z wykonywaniem zawodu, w szczególności w życiu prywatnym".

Język neutralny płciowo w szkołach

Dyskurs na temat "języka neutralnego płciowo" nie dotyczy tylko osób dorosłych. W styczniu Warszawska Rada Kobiet, we współpracy z Urzędem Miasta Stołecznego Warszawy, wydała poradnik dla nauczycieli "(NIE)równość płci w języku". W uzasadnieniu stwierdzono, że "celem poradnika jest budowanie świadomości, jak ważna jest rola języka w edukacji i jak istotne jest stosowanie języka równościowego oraz inkluzywnego w szkołach, przedszkolach i innych placówkach oświatowych". W wytycznych jednak zalecono, aby kadra pedagogiczna dbała, by uczniowie stosowali nowe określenia. Decyzja władz Warszawy wzbudziła sprzeciw części rodziców i działaczy politycznych. Wśród argumentów pojawił się zarzut, że szkoła powinna być wolna od ideologicznego przekazu. Ponadto, zauważono, że narzucanie dzieciom przez nauczycieli stosowania inkluzywnego języka jest przekraczaniem ich kompetencji i próbą zastępowania rodziców.

Sytuacja z Polski nie stanowi odosobnionego przypadku. W lutym pewien ojciec z Berlina (prasa nie podaje jego prawdziwego nazwiska), zdecydował się na wniesienie skargi do sądu administracyjnego na bezwzględny obowiązek stosowania w szkołach języka "neutralnego płciowo". Nastąpiło to na skutek sporu z władzami gimnazjum, do którego uczęszcza jego córka. Mężczyzna argumentował, że nauczyciele wywierali presję na uczniach, aby dostosowali się do nowych wymogów pro-gender oraz używali języka "neutralnego płciowo" także w materiałach dydaktycznych. Ponadto, jak zauważył mężczyzna, "nie chodzi tylko o język gender, ale o jednostronne i bezkrytyczne przekazywanie pewnej polityki i obrazu człowieka".

Dorośli jeszcze mogą. Dzieci już muszą?

Zagadnienie języka "neutralnego płciowo", jak i "wrażliwego płciowo", wbrew pozorom, nie stanowi tylko sporu o przysłowiowe "końcówki". Dorośli mogą (jeszcze) samodzielnie decydować w tej kwestii, choć w niektórych przypadkach zaczynamy ocierać się o granicę absurdu. W wypadku dzieci jest to przyczynek do dalszych – rewolucyjnych zmian w ich wychowaniu, pod nazwą "gender-responsive parenting". W rezultacie w niektórych państwach powstają przedszkola "neutralne płciowo" (np. w Szwecji), firmy decydują się na produkcję ubrań i zabawek "gender neutrals" (np. Mattel, LEGO). UNICEF również zachęca rodziców do "gender-responsive parenting". Na temat "gender transformation education" wypowiadali się prawnicy Ordo Iuris.

Na problem ten zwrócił uwagę rząd Wielkiej Brytanii, który w tym roku wprowadził ograniczenia w przeprowadzaniu zabiegów tzw. tranzycji u małych dzieci. Jak argumentowano, stanowi to skutek indoktrynacji gender prowadzonej w szkołach w dużej mierze bez zgody rodziców. Uznano, że naciskanie na dzieci, aby całkowicie dostosowały się do neutralnych zaimków, imion, ubrań i fryzur ogranicza przede wszystkim ich rozwój, a z czasem może rozwinąć u nich również dezorientację co do własnej tożsamości płciowej.

Nadrzędność prawa rodziców do wychowania swych dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, nad innymi prawami odnajdujemy w prawie międzynarodowym a także w polskiej Konstytucji (art. 48 ust.1). Co więcej, narzucanie dzieciom w ramach edukacji szkolnej pewnych ideologii wbrew woli rodziców stanowi nie tylko naruszenie wspomnianego artykułu, ale i pogwałcenie konstytucyjnej zasady ochrony prawnej życia rodzinnego (art. 47). Ponadto zasada ustrojowa z art. 25 ust. 2 Konstytucji wyraźnie stwierdza, iż organy władzy publicznej mają obowiązek zachować bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych. Tym samym, co do zasady, władze publiczne nie powinny ingerować w dokonywane wybory rodziców. W konsekwencji udział szkoły w procesie wychowania winien mieć charakter jedynie pomocniczy i stanowić przedłużenie wychowania jakie ma miejsce w domu rodzinnym.

Czytaj też:
Lufthansa będzie witać pasażerów językiem neutralnym płciowo
Czytaj też:
"Bóg Ojciec" zakazany? Kościół anglikański rozważa uznanie Boga za "neutralnego płciowo"

Źródło: Ordo Iuris, informacja prasowa
Czytaj także