Na opozycji trwa walka o dwa resorty. W tle ogromne pieniądze

Na opozycji trwa walka o dwa resorty. W tle ogromne pieniądze

Dodano: 
Od lewej: Włodzimierz Czarzasty, Szymon Hołownia, Donalda Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz
Od lewej: Włodzimierz Czarzasty, Szymon Hołownia, Donalda Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Rozmowy liderów opozycjo o podziale funkcji i stanowisk dobiegają końca. Wciąż jednak do ustalenia pozostało obsadzenie dwóch resorów, o których do tej pory niewiele się mówiło.

Formowanie się rządu Donalda Tuska znajduje się już na finiszu. Liderzy KO, Trzeciej Drogi i Lewicy uzgodnili już podział większości z istniejących resortów. Według nieoficjalnych informacji, Koalicja Obywatelska obejmie 11 ministerstw, PSL – cztery, Lewica – trzy, a Polska 2050 – dwa.

Walka o dwa ministerstwa

Tymczasem Wirtualna Polska donosi, że podczas najbliższego spotkania liderów opozycji, które odbędzie się w piątek lub poniedziałek, dojdzie do ustaleń w kwestii dwóch ministerstw, o których do tej pory niewiele się mówiło. Chodzi o resorty funduszy i polityki regionalnej oraz rozwoju i technologii.

Oba ministerstwa mają kluczowe znaczenie w kwestii dystrybucji ogromnych środków unijnych: z Funduszu Spójności oraz Krajowego Planu Odbudowy. Walka o oba resortu ma odbywać się między Polską 2050, PSL a Lewicą.

"Na giełdzie nazwisk w kontekście obu resortów pojawia się kilka nazwisk, ale ostateczną decyzję Donald Tusk ogłosi dopiero około 11 grudnia, więc do tego czasu wszystko może się zmienić" – czytamy na portalu.

Nieoficjalnie mówi się. że ministrem z ramienia Polski 2050 mógłby zostać Michał Kobosko. PSL na tym stanowisku widzi Krzysztofa Hetmana. Z kolei Lewica chce, aby jeden z resortów objął Dariusz Wieczorek, sekretarz klubu i jeden z negocjatorów umowy koalicyjnej.

– Skład rządu jest w głowie Donalda Tuska i wielu kandydatów, którzy publicznie są wymieniani, czeka na oficjalne decyzje – mówi w rozmowie z portalem polityk Trzeciej Drogi.

Misja Morawieckiego

Swój rząd kompletuje także Mateusz Morawiecki, któremu powierzył tę misję prezydent Andrzej Duda. Przedstawiciele opozycji są przekonani, że urzędujący wciąż premier dostał zadanie nie do wykonania i że w nowym parlamencie nikt nie podejmie się koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Ich zdaniem prezydent od razu powinien desygnować Tuska.

Czytaj też:
"Jak można!?". W Pałacu Prezydenckim rośnie irytacja
Czytaj też:
Morawiecki zaprasza opozycję do rozmów. Lewica: Nigdzie się nie wybieramy

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także