Kuźmiuk: Banki mają z czego sfinansować wakacje kredytowe

Kuźmiuk: Banki mają z czego sfinansować wakacje kredytowe

Dodano: 8
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
– Wszystko wskazuje na to, że albo zostawia się to na ostatnią chwilę, albo chce się potraktować tych ludzi tak, że zostaną na lodzie – mówi w rozmowie z DoRzeczy.pl Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

DoRzeczy.pl: Czy wypada, by marszałek Sejmu żartował w tak ważnym temacie, jak wakacje kredytowe, które dotyczą setek tysięcy rodzin?

Zbigniew Kuźmiuk: Absolutnie nie. Złożyłem w imieniu klubu PiS wniosek formalny, ponieważ projekt rządowy, który dwa tygodnie temu wpłynął do laski marszałkowskiej, na kolejnych posiedzeniach nie wchodzi pod obrady. Pan marszałek skierował go do pierwszego czytania do komisji finansów publicznych i przyjęliśmy to jako dobrą monetę. Najpierw mówiono nam, że musimy poczekać na projekt tej nowo tworzącej się większości. Czekaliśmy, ale okazało się, że to bubel, bo ogranicza pomoc może do 50-60 tysięcy gospodarstw, gdy obecnie obowiązujące wakacje kredytowe dotyczą 1 mln 100 tys. gospodarstw domowych, w większości tych, którzy wzięli kredyty na mieszkania w poprzednich latach. Wycofano ten bubel i w tej sytuacji przewodniczący komisji odwołał to posiedzenie, które miało odbyć się wczoraj. Niestety, dzisiaj było posiedzenie wspólnie z komisją skarbu w innej sprawie. Jutro samodzielne posiedzenie, ale także nie ma tego w porządku obrad, więc nie sądzę, żeby przewodniczący zgodził się na wprowadzenie tego.

DoRzeczy.pl: Czy czas pozwoli na przeprocedowanie wakacji kredytowych tak, by obowiązywały od początku roku?

Wszystko wskazuje na to, że albo zostawia się to na ostatnią chwilę, albo chce się potraktować tych ludzi tak, że zostaną na lodzie. Tę ustawę należy uchwalić teraz, bo ona jeszcze trafi do Senatu. Zakładam, że Senat zajmie się nią pospiesznie, jest jeszcze pan prezydent, który ma 21 dni, ale ten okres oczywiście można skrócić. Wszystko powinno zostać przygotowane najpóźniej przed świętami, banki muszą się dostosować do wprowadzenia wakacji. Do tej pory wnioski składało się formą elektroniczną. Pierwsze płatności w większości kredytów odbywają się do 10. dnia miesiąca, w tym wypadku do 10 stycznia. Jeśli to nie wejdzie do końca roku, to banki się od tego odwrócą.

To tym dziwniejsze, że to nie jest rozwiązanie, które jest finansowane z budżetu. Bezpośrednio finansują to banki, które tych kredytów udzielały. To oczywiście obciąża to system bankowy, pomniejsza ich zyski, no i tym samym także później wpłaty do budżetu, ale sektor bankowy w ostatnim półtora roku, od momentu podwyżek stóp banku centralnego zrobił się bardzo zyskowny. W trzech kwartałach tego roku zysk netto, po opodatkowaniu sektora bankowego, będzie cztery razy wyższy niż w analogicznych trzech kwartałach roku ubiegłego. Banki mają z czego to finansować. Mimo tego, że nie dotyczy to budżetu, to po tamtej stronie jest dziwny opór w odniesieniu do ludzi, którzy tej pomocy potrzebują. To jest najdziwniejsze.

Czytaj też:
Gen. Komornicki: Ukraińska kontrofensywa była wysyłaniem żołnierza na śmierć
Czytaj też:
Afera wiatrakowa. Ozdoba: Największe korzyści płyną do zagranicznych koncernów

Czytaj także