Strzeżek: Mamy wiedzę, której ujawnienia PiS by nie chciał

Strzeżek: Mamy wiedzę, której ujawnienia PiS by nie chciał

Dodano: 27
Jan Strzeżek, radny Warszawy, były polityk Porozumienia
Jan Strzeżek, radny Warszawy, były polityk Porozumienia Źródło: PAP / Rafał Guz
W sprawie wyborów kopertowych mamy wiedzę, której ujawnienia politycy PiS by nie chcieli – mówi DoRzeczy.pl Jan Strzeżek, lider Młodej Polski, Koalicja Polska, były polityk Porozumienia.

Damian Cygan: Czy politycy Porozumienia posiadają wiedzę, która może być cenna dla komisji śledczej ds. wyborów kopertowych?

Jan Strzeżek: Tak, dlatego że byli politycy Porozumienia, którzy współpracowali z Jarosławem Gowinem w 2020 r., z bliska obserwowali to, w jaki sposób PiS chciał zorganizować wybory kopertowe. Mamy wiedzę, której ujawnienia politycy PiS by nie chcieli, dlatego, że jest kompromitująca dla ich sposobu patrzenia na politykę i państwo. "Władza ponad wszystko" – takie myślenie prezentowali wtedy liderzy PiS.

Mówi się, że jeżeli Jarosław Gowin będzie zeznawał, to może pogrążyć PiS. Czy nie zostanie to odebrane jako polityczna zemsta?

Nie. Jarosław Gowin nie jest typem polityka, który chce się mścić. Ale powiedzmy sobie szczerze: kto ma mieć lepszą wiedzę niż ktoś, kto te wybory po prostu zatrzymał? Jeżeli komisja śledcza wezwie Jarosława Gowina, to na pewno się stawi i odpowie na wszystkie pytania. Tę sprawę koniecznie trzeba wyjaśnić, bo wybory kopertowe to była próba absolutnego ośmieszenia Polski. Ci, którzy chcieli je zorganizować w sposób bezprawny, powinni za to odpowiedzieć.

Ma pan żal do PiS za to, co się wtedy działo? Za to, że Porozumienie zostało rozbite?

Mam żal jedynie o to, że interes partyjny był dla wielu ludzi ważniejszy niż interes kraju. Dlatego że chęć zorganizowania wyborów – całkowicie na partyzanta, bez przygotowania, bez podstawy prawnej, aby tylko wygrać – jest absolutnie niepaństwowym podejściem.

Wynik tych wyborów byłby kwestionowany?

Na pewno. Ktokolwiek zostałby prezydentem, byłby traktowany podobnie jak prezydent Białorusi albo któryś z afrykańskich watażków. Nie było sprawnych instrumentów do przeprowadzenia tych wyborów, nie było prawa, na mocy którego można by te wybory zorganizować. Poczta Polska nie była gotowa, o czym zresztą możemy przeczytać w ujawnionym mejlu Artura Sobonia do Michała Dworczyka. Nie było nawet wydrukowanych pakietów, choć niektórzy pokazywali, że takie pakiety już mają. Jak widać, mieliśmy do czynienia z pełną prowizorką.

Startował pan do Sejmu z list Trzeciej Drogi. Nie uzyskał pan mandatu, ale TD osiągnęła dobry wynik i będzie współtworzyła rząd z Donaldem Tuskiem na czele. Ma on zacząć działać już w przyszłym tygodniu. Czego pan się spodziewa?

Widząc, jak ten rząd jest skonstruowany, cieszę się, że zasiądą w nim fachowcy i osoby, które mają silną pozycję polityczną. Nowi ministrowie będą mogli od razu wejść do swoich resortów i zacząć ciężko pracować. Pierwsze kilka miesięcy będą szalenie intensywne, dlatego że trzeba zobaczyć, jaki stan gry zostaje po PiS i zacząć wdrażać obietnice, które zostały Polakom złożone w czasie kampanii wyborczej. Bardzo się cieszę, że PSL-Koalicja Polska-Trzecia Droga będą miały silną reprezentację w tym rządzie i przejmą odpowiedzialność za ważne obszary funkcjonowania państwa.

Jakim premierem będzie Donald Tusk?

Skutecznym.

Jest pan także radnym warszawskich Bielan. Jak ocenia pan forsowaną przez władze miasta strefę czystego transportu?

Jestem gorącym zwolennikiem tego, żeby warszawiacy mieli możliwość poruszania się samochodami. Mamy dobrą komunikację miejską, która cały czas się rozwija i na tle innych polskich, ale i europejskich miast stoi naprawdę na wysokim poziomie. Nie zmienia to jednak faktu, że cały czas są miejsca, gdzie ciężko dostać się bez samochodu. Dlatego należy stworzyć takie rozwiązania, aby i piesi, i kierowcy byli w stanie koegzystować. Warszawa to tak duże miasto, że miejsce jest dla każdego. Dobrze, że zostały wprowadzone poprawki ograniczające funkcjonowanie tej uchwały, a także, że nie będzie wdrażana z dnia na dzień, tylko projekt jest wprowadzany na przestrzeni wielu lat.

Czytaj też:
Strefa Czystego Transportu. Bocheński: W decyzji władz Warszawy nie ma logiki

Rozmawiał: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także