Sejm powołał pierwszą komisję śledczą. Posłowie PiS głosowali za

Sejm powołał pierwszą komisję śledczą. Posłowie PiS głosowali za

Dodano: 3
Posłowie na sali obrad Sejmu
Posłowie na sali obrad Sejmu Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
Sejm przegłosował powołanie komisji śledczej ds. wyborów kopertowych. Za głosowali wszyscy posłowie obecni na sali, w tym parlamentarzyści PiS.

Komisja śledcza do spraw wyborów kopertowych zajmie się nieudanymi planami PiS dotyczącym przeprowadzenia wyborów prezydenckich w 2020 r. w drodze głosowania korespondencyjnego. Za powołaniem komisji głosowało w czwartek 446 posłów, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) poinformował, że prezydium Sejmu przyjęło jednomyślnie parytet podziału miejsc w komisji śledczej ds. wyborów kopertowych "w sposób uwzględniający proporcjonalność i zarazem dający wszystkim klubom możliwość zasiadania" w niej. KO będzie miała w niej czterech przedstawicieli, PiS – trzech, a reszta klubów po jednym.

Komisja śledcza zbada wybory kopertowe. Sejm zdecydował

Komisja ma zbadać, "czy organizacja oraz przygotowanie wyborów doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia finansami skarbu państwa". Komisja ma powstać 12 grudnia i pracować trzy-cztery miesiące. Może wzywać świadków pod rygorem odpowiedzialności karnej.

W kwietniu 2020 r. premier Mateusz Morawiecki zlecił organizację wyborów Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Powołał się na przepisy covidowe, odpowiedzialnymi za dalsze prowadzenie tematu uczynił ministrów Jacka Sasina i Mariusza Kamińskiego, którym podlegały obie spółki.

Poczta zażądała od samorządów danych mieszkańców. Większość odmówiła, wskazując, że to jest bezprawne. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że Morawiecki naruszył prawo i wyszedł poza swoje kompetencje. Podobne zarzuty postawiła NIK, ale prokuratura po zawiadomieniu odmówiła wszczęcia śledztwa.

Wybory kopertowe kosztowały ponad 76 mln zł. Według doniesień prasowych, przed komisją śledczą mogą stanąć najważniejsi politycy PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński i premier Morawiecki, a także Jarosław Gowin, były wicepremier, lider partii Porozumienie, która była koalicjantem PiS w ramach Zjednoczonej Prawicy.

Czytaj też:
Rozliczanie rządów PiS. Trzy komisje śledcze to nie wszystko

Źródło: Sejm / Gazeta Wyborcza / Dziennik Gazeta Prawna
Czytaj także