Scheuring-Wielgus zapytana o "mowę nienawiści": Absurd, nie chcę odpowiadać

Scheuring-Wielgus zapytana o "mowę nienawiści": Absurd, nie chcę odpowiadać

Dodano: 
Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica)
Joanna Scheuring-Wielgus (Lewica) Źródło: Wikimedia Commons
Joanna Scheuring-Wielgus została zapytana o konsekwencje wprowadzenia ustawy dot. "mowy nienawiści".

O zapowiadaną przez koalicję rządzącą nowelizację kodeksu karnego w zakresie tzw. mowy nienawiści pytana była wiceminister kultury z ramienia Nowej Lewicy.

Bogdan Rymanowski w programie Radia ZET przytoczył pytanie jednego ze słuchaczy, którego interesowały konsekwencje nowego prawa.

– Czy prokuratura będzie ścigać kobiety, które nie będą chciały dzielić toalet z mężczyznami identyfikującymi się jako kobiety. Co jeśli taka osoba LGBT poczuje się dyskryminowana przez kobiety? – pytał jeden ze słuchaczy.

Joanna Scheuring-Wielgus stwierdziła jednak w odpowiedz, że sama "nie wiem, czy chce odpowiadać na to pytanie".

– To jest jakieś pytanie absurdalne. Ustawa dotyczy "mowy nienawiści" wobec społeczności LGBT, ale również nie mamy prawnie chronionych osób, gdzie "mowa nienawiści" w stosunku do kobiet, osób z niepełnosprawnościami – mówiła polityk.

twitter

Wówczas dziennikarz przytoczył kolejne pytanie słuchacza: "Czy poezja i jej recytowanie, np. murzynek Bambo będzie podbiegać pod mowę nienawiści, czy nie?".

Scheuring-Wielgus kolejny raz podkreśliła, że pytanie słuchacza jest "absurdalne". – Mamy problem w Polsce, bo nie mamy prawnie uregulowanej definicji "mowy nienawiści", o co KE wielokrotnie apelowała, by to uregulować. Natomiast nie będzie żadnego indeksu słów zakazanych, to jest absurd – mówiła dalej.

Pod sąd za tzw. mowę nienawiści

W zeszłym tygodniu Krzysztof Śmiszek z Lewicy zapowiedział, że w penalizacji "mowy nienawiści" chodzi o "dosyć prosty zabieg legislacyjny". – Zostały uruchomione prace, także na mój wniosek, w Ministerstwie Sprawiedliwości. Do końca lutego takie przepisy powinny zostać opracowane i wyjść z Ministerstwa Sprawiedliwości po konsultacjach międzyresortowych – oznajmił w programie "Tłit”.

Wiceszef resortu sprawiedliwości zadeklarował, że sprawa będzie załatwiona szybko. Ustawa ma znowelizować przepisy kodeksu karnego, zakazując z tzw. mowy nienawiści w odniesieniu do kategorii takich jak: płeć, tożsamość płciowa, orientacja seksualna, wiek czy niepełnosprawność.

W punkcie 7. umowy koalicyjnej KO, Nowej Lewicy i Trzeciej Drogi wskazano, że "wszyscy jesteśmy równi, a orientacja seksualna i płeć nie może być powodem dyskryminacji". W następnym zdaniu zamieszczono zapowiedź nowelizacji ustawy karnej pod kątem ścigania tzw. mowy nienawiści.

Zapis brzmi następująco: "Wszyscy jesteśmy równi, a orientacja seksualna i płeć nie może być powodem dyskryminacji. Walka z mową i czynami z nienawiści będzie naszym priorytetem. Znowelizujemy kodeks karny tak, aby mowa nienawiści ze względu na orientację seksualną i płeć była ścigana z urzędu".

Czytaj też:
Rząd chce zmienić konstytucję. "Liczę na prezydenta"
Czytaj też:
Przestępstwo "mowy nienawiści". Rymanowski pyta Śmiszka
Czytaj też:
Gwiazda TVP zwolniona tuż przed porodem. "Prawa kobiet według Tuska"

Źródło: Radio Zet
Czytaj także