Adam Przechrzta*
Pod koniec lat 30. wpływy bandyckiego świata znacząco wzrosły, ponieważ władze zajęte politycznymi rozgrywkami i masowymi czystkami zbyt późno dostrzegły rosnącą potęgę „worow w zakonie”. Zwyczaje, tatuaże, specyficzny język, wreszcie posiadane przez błatnych niebagatelne środki finansowe – wszystko to stanowiło o hermetyczności przestępczego środowiska, niedostępnego nawet dla najbardziej doświadczonych agentów NKWD i milicji. Nieuchronnie zbliżało się przesilenie: jakakolwiek grupa dysponująca pieniędzmi i wpływami stanowiła zagrożenie dla władzy komunistów (…)
(*) Autor jest doktorem nauk humanistycznych i pisarzem. Opublikował m.in. „Wilczy Legion”, „Demony wojny” oraz „Demony czasu pokoju”.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
