"Dzięki rządowemu programowi in vitro na świat przyszła pierwsza dziewczynka. Mama i córka czują się dobrze. Nie możemy się doczekać kolejnych dzieci. Te narodziny to niezwykły moment, który jest dowodem na postęp i troskę o zdrowie rodzin w Polsce. Każde nowe życie to niesamowita historia miłości, nadziei i zaangażowania" – przekazał resort.
Tusk: Długo czekałem na takiego SMS-a
Informację skomentował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
– Jest maleństwo! Długo czekałem na takiego SMS-a. Nie, nie zostałem szósty raz dziadkiem, ale tak się trochę czuję. Jest pierwsze dziecko z naszego programu in vitro – dziewczynka! Wszyscy na nią czekaliśmy, nie tylko szczęśliwi rodzice – powiedział premier Donald Tusk w nagraniu, które opublikował na platformie X.
– W ciągu 8 miesięcy to jest prawie 10 tys. ciąż. To pierwsze szczęście będzie dobrym znakiem dla wszystkich pozostałych par. Jestem o tym przekonany. Jest z czego się cieszyć – stwierdził Tusk.
Trzaskowski: Państwo PiS odmawiało rodzinom marzeń
Do informacji odniósł się również prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jak zaznaczył na portalu X, "to jest dzień co najmniej trzech świetnych wiadomości".
"Po pierwsze – po latach, gdy państwo PiS odmawiało rodzinom marzeń o rodzicielstwie likwidując program in vitro i wyręczały je samorządy (w samej Warszawie dzięki miejskiemu programowi urodziło się 2600 dzieci) – na świat przyszło pierwsze maleństwo z nowego rządowego programu" – czytamy we wpisie kandydata KO na prezydenta.
"Po drugie – mamy już 100 tys. podpisów poparcia pod moją kandydaturą. I to nie jest nasze ostatnie słowo!" – dodał.
Jako trzecią wiadomość wskazał "kapitale spotkanie" w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie – jak stwierdził – sala "pękała w szwach".
"Nie zatrzymujemy się. Kolejny wyjazd i kolejne spotkania już niebawem. Cała Polska naprzód!" – zaznaczył Trzaskowski.
Wątpliwości ws. in vitro
Choć do skorzystania z rządowego programu nie brakuje chętnych, w opinii wielu Polaków in vitro wzbudza wiele kontrowersji, przede wszystkim natury moralnej. Chociaż Kościół zachęca do stosowania pewnych metod leczenia bezpłodności w przypadku par mających problemy z posiadaniem dzieci, stosowanie tej metody jest sprzeczne z katolicką nauką.
Katechizm Kościoła Katolickiego (paragraf 2377) stwierdza, że zapłodnienie in vitro jest "moralnie niedopuszczalne”, ponieważ oddziela akt małżeński od prokreacji i ustanawia "dominację technologii” nad życiem ludzkim.
Czytaj też:
Urlop Trzaskowskiego. PiS: Który Rafał jest prawdziwy?Czytaj też:
"Bezczelność Trzaskowskiego nie zna granic!". Riposta Ziobry