Kandydat na prezydenta przekazał na portalu X, że wraz z Konfederacją Korony Polskiej skierował do prokuratury zgłoszenie dotyczące działań, które mogą wyczerpywać znamiona przestępstwa propagowania totalitarnych ustrojów i pochwalania zbrodniczych organizacji.
W poniedziałek we Wrocławiu miało miejsce spotkanie z żołnierzami ukraińskiej 12. Brygady Specjalnego Przeznaczenia Azow. Wydarzenie zorganizował Konsulat Generalny Ukrainy.
Spotkanie odbyło się w związku ze zbliżającą się trzecią rocznicą rosyjskiej inwazji na Ukrainę. O wizycie żołnierzy Azowa poinformował w piątek serwis Tu Wrocław.
“Brygada Azow to jedna z najbardziej rozpoznawalnych jednostek ukraińskich sił zbrojnych, znana ze swojego profesjonalizmu, determinacji i odwagi. Jej żołnierze odegrali kluczową rolę w obronie Mariupola i legendarnej twierdzy Azowstal, która stała się symbolem oporu przeciwko rosyjskiej agresji” – przekazał wrocławski Konsulat Generalny Ukrainy, cytowany przez portal.
Społecznicy oburzeni przyjazdem Azowa
Sprzeciw wobec wizyty Brygady Azow wyraziły organizacje społeczne odwołujące się do patriotyzmu i historii. Podkreślają one, że żołnierze tej jednostki odwołują się do symboliki faszystowskiej i neonazistowskiej, a także są oskarżani o zbrodnie na jeńcach wojennych i ludności cywilnej. W trakcie spotkania kilkadziesiąt osób protestowało przed budynkiem Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu.
Stowarzyszenie "Wspólnota i Pamięć", które nagłośniło temat w mediach społecznościowych, zwróciło uwagę na kilka faktów dotyczących Azowa.
"Pod naszymi wpisami dotyczącymi Azowa pojawiły się komentarze sugerujące, że zarzuty wobec pułku są inspirowane przez Rosję. Nic bardziej mylnego, bowiem liczne oskarżenia wobec Azowa pochodzą od zachodnich polityków, organizacji pozarządowych i mediów" – czytamy we wpisie Stowarzyszenia na portalu X.
Organizacja przypomina, że dowody na nazistowskie fascynacje członków Azowa pojawiły się między innymi w reportażu norweskiej stacji telewizyjnej TV2 oraz niemieckiej ZDF.
"W 2019 roku w amerykańskiej Izbie Reprezentantów pojawiła się inicjatywa, aby Azow został wpisany na listę organizacji terrorystycznych, ale wniosek został odrzucony. Po wybuchu wojny na Ukrainie USA, również za czasów administracji Joe Bidena, długo nie zgadzały się, aby Azow korzystał z amerykańskiej broni (do czerwca 2024 roku)” – pisze Stowarzyszenie. W 2016 roku Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka zarzucał Azowowi zbrodnie wojenne: szaber, bezprawne zatrzymania i tortury. Do wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku Facebook zakazywał popieranie Azowa na tej platformie" – czytamy.
Stowarzyszenie "Wspólnota i Pamięć" podkreśla również, że Azow nie stroni również od jawnie antypolskich wystąpień, godzących w nasz interes narodowy i prawdę historyczną.
"W 2018 roku na oficjalnej stronie partii Korpus Narodowy, politycznego pułku Azow, pojawił się programowy artykuł, prezentujący poglądy ugrupowania wobec państwa i narodu polskiego, gdzie jest mowa m.in. o polskiej okupacji Ukrainy i zmyślonym ludobójstwie na Wołyniu" – wskazuje organizacja.
Kibice Śląska Wrocław: Mamy dość!
Przeciwko prowokacyjnej imprezie zaprotestowali też zorganizowani fani piłki nożnej. Stowarzyszenie Kibiców Śląska Wrocław wydało oświadczenie zatytułowane "Mamy dość! Nie dla Azowa we Wrocławiu!".
"Po internecie krążą informacje, że do Wrocławia na zaproszenie Generalnego Konsulatu Ukrainy przyjadą członkowie Brygady Azow. To skandal, że kraj który kultywuje banderowskich ludobójców, nie chce ekshumować ich polskich ofiar ma czelność zapraszać na naszą ziemię ukraińskich nacjonalistów z Brygady Azow. Żołnierz Ukraiński nigdy nie bił się o wolność Polski! Mamy już dość podnoszenia do rangi bohaterów ludzi, którzy walczą i umierają za obcy dla nas kraj! Niedopuszczalne dla nas jest idealizowanie obcych wojsk z tradycjami opartymi na antypolskiej historii i ludobójstwie naszych rodaków! NIE DLA AZOW WE WROCŁAWIU!" – czytamy w stanowisku środowisk kibicowskich.
facebookCzytaj też:
Miller nie gryzie się w język: Ukraina przegrała wojnęCzytaj też:
Ukraina nadal blokuje zgody na ekshumacje. Rzecznik IPN: Nie ma żadnej odpowiedzi