Z półdystansu II Inscenizacja „Ferdydurke” w Och-Teatrze głównie bawi. Wynika to, zarówno ze skrótowej adaptacji tekstu literackiego pierwowzoru jak i – zwłaszcza! – potężnego poczucie vic comica obsady aktorskiej.
Józio – de facto porte-parole Witolda Gombrowicza – w ujęciu Krzysztofa Szczepaniaka jest bardziej zagubiony, niż złośliwy. Wypełniony wątpliwościami, a nie jadem. Ale nade wszystko podszyty humorem. Zresztą pozostali wykonawcy podobnie. Niekiedy prezentują dubeltowe oblicza sceniczne.
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
