• Piotr GociekAutor:Piotr Gociek

Dzieci w sieci

Dodano: 
fot. zdjęcie ilustracyjne
fot. zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / SASCHA STEINBACH
"Dojrzewanie”. Hit Netflixa, który wywołał burzliwe dyskusje na temat wychowania dzieci, źródeł przemocy i wolności słowa

Rzadko zdarzają się takie fenomeny: jeśli o jakiś serial spierają się zarówno znajomi w biurze, jak i Elon Musk na portalu „X”, to znaczy, że mówimy o tytule, który zdobył prawdziwy rozgłos. I tak jest z brytyjską miniserią „Dojrzewanie” („Adolescence”), najnowszym hitem Netflixa, który niespodziewanie stał się numerem jeden w kilkudziesięciu krajach świata.

Dlaczego niespodziewanie? W rolach głównych 14-letni debiutant Owen Cooper oraz Stephen Graham – ceniony aktor charakterystyczny. Ale gdzie mu do sław Hollywood? Gatunek? Żadna fantastyka, żaden romans, żaden przekombinowany kryminał (do tego wszystkiego wszak przyzwyczaił nas Netflix; jeszcze najlepiej, by rzecz była oparta na jakiejś mandze albo powieści Cobena) ani nawet komedyjka. „Dojrzewanie” to poważny dramat psychologiczny, w dodatku tak intensywny, że trudny do obejrzenia. A jednak wszyscy oglądają, choć gdybym chciał go reklamować hasłem „coś jak skrzyżowanie kina Gusa van Santa z dramatami Floriana Zellera”, to mało kogo, poza koneserami, zdołałbym zainteresować.

Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także