Sebastian Kaleta, poseł PiS, ocenił podczas konferencji prasowej w czwartek, że „aktywność publiczna pana Czaputowicza w ostatnich miesiącach wskazuje na to, że bardzo usilnie podlizuje się obecnej władzy, a jego dorobek w naszym rządzie jako ministra spraw zagranicznych był tragiczny, z tego powodu przestał pełnić tę funkcję”.
– Zawiódł na swojej funkcji. Teraz, za wszelką cenę, w ramach takiej swojej osobistej zemsty, próbuje wygłaszać opinie krytyczne wobec czy to środowiska Prawa i Sprawiedliwości, czy wobec prezydenta – powiedział.
Szokujące słowa Czaputowicza o Nawrockim
Były szef MSZ Jacek Czaputowicz został zapytany w Wirtualnej Polsce o to, kto odpowiada za relacje Polski z USA. Odpowiedział, że polityka zagraniczna to kompetencja rządu. Przyznał jednak, że prezydent Karol Nawrocki buduje lepsze kontakty z USA niż rząd Donalda Tuska.
Jacek Czaputowicz dopytany, czy Karol Nawrocki powinien lobbować u Trumpa w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy, stwierdził, iż „nie przesadzajmy”. – To nie jest aż taka mocna pozycja, by prezydent Polski mógł wpływać na Stany Zjednoczone. To jest mocarstwo, które ma swoje interesy – dodał.
Na uwagę prowadzącego rozmowę, że „Polska też ma swoje interesy na wschodniej flance NATO”, przyznał mu rację. – Ale nasze miejsce jest tu, gdzie jest w polityce amerykańskiej. (...) Sądzę, że wynika to z tego, że USA nastawiają się na reset z Rosją, będą traktować Rosję jako głównego partnera. (...). A Polska, i to USA zrozumiały, i Karol Nawrocki – jesteśmy bardzo antyrosyjscy. My nie pasujemy do tego obrazu – ocenił.
Zdaniem byłego szefa MSZ „polityka zagraniczna Karola Nawrockiego ponosi fiasko”. Krytycznie ocenił zapowiedzi prezydenta, że nie podpisze członkostwa Ukrainy w NATO, a także, że będzie przeciwko udziałowi Polski w misji stabilizacyjnej w Ukrainie oraz wykonał ruch ustawodawczy dotyczący zrównania banderyzmu z nazizmem. Punkty te znalazły się w pierwotnym planie pokojowym.
– Ja to określę tak: pozycja prezydenta Polski, nie chcę tutaj obraźliwie tych słów użyć, ale jego rola, jego funkcja to jest taka funkcja pożytecznego idioty. Nie mówię o osobie, że jest idiotą, tylko o roli, która była już określona przez naukowców radzieckich za czasów Lenina, to znaczy działania na rzecz realizacji – wydaje się, że interesów Polski – a w rzeczywistości interesów, które służą zupełnie komu innemu – stwierdził Jacek Czaputowicz.
Czytaj też:
Były minister PiS szokuje. Tak nazwał prezydentaCzytaj też:
Czaputowicz: Plan pokojowy sukcesem Nawrockiego, ale porażką dla Polski
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
