KAROL GAC: Mija rok, od kiedy objął pan urząd prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Jakie były największe wyzwania?
BOGDAN ŚWIĘCZKOWSKI: Przyszło mi objąć urząd prezesa Trybunału w momencie, kiedy ustrojowy zamach stanu, skierowany m.in. wobec TK, przełożył się na konkretne działania, w tym finansowe, związane z brakiem środków na bieżące funkcjonowanie Trybunału, w tym na wynagrodzenia sędziów. Rok ten to czas intensywnej pracy wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego nad podjęciem wielu istotnych orzeczeń czy rozstrzygnięć, mających znaczenie dla państwa polskiego i jego obywateli. Pomimo braku środków finansowych Trybunał pracuje i orzeka.
Dużym wyzwaniem było też funkcjonowanie TK w ograniczonym składzie wskutek niewybierania nowych sędziów przez Sejm, a także bezprawne działania polegające na niepublikowaniu orzeczeń TK przez Rządowe Centrum Legislacji podległe premierowi. Co istotne, wbrew działaniom władz duża część sądów w Polsce wykonuje orzeczenia Trybunału.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
