"Prezydent zaproponował wiele rozwiązań, ale przez cały proces wyrażał się jasno: handel narkotykami musi się skończyć, a skradziona ropa musi wrócić do Stanów Zjednoczonych. Maduro jest ostatnią osobą, która przekonała się, że prezydent Trump mówi poważnie. Wielkie brawa należą się naszym dzielnym siłom specjalnym, które przeprowadziły naprawdę imponującą operację" – napisał wiceprezydent USA.
Świat komentuje akcję USA
Akcja pojmania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żony wywołała poruszenie na całym świecie. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, wysoka przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaia Kallas, stwierdziła, że w każdych okolicznościach należy przestrzegać zasad prawa międzynarodowego i Karty Narodów Zjednoczonych. Jednocześnie Unia Europejska określiła Maduro jako "nielegalnego" prezydenta kraju i wezwała wszystkie strony konfliktu do zachowania powściągliwości.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło zaniepokojenie operacją USA w Wenezueli. Berlin uważa, że sytuacja jest "wciąż niejasna pod wieloma względami” i poinformował, że pozostaje w bliskim kontakcie z ambasadą Niemiec w Caracas.
Z kolei Rosja potępiła atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę i wskazało na niezgodność z prawem międzynarodowym "interwencji wojskowych z zewnątrz".
Atak na Caracas
W sobotę nad ranem media obiegły informacje o potężnych eksplozjach w stolicy Wenezueli. Jak wynika z relacji świadków, w Caracas słyszane były odgłosy samolotów. Według agencji Reutera, południowe tereny miasta, gdzie znajduje się baza wojskowa, są pozbawione prądu.
W reakcji na te doniesienia rząd w Caracas wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że "odrzuca, potępia i denuncjuje przed społecznością międzynarodową najpoważniejszą agresję militarną dokonaną przez obecny rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki przeciwko terytorium i ludności wenezuelskiej w cywilnych i wojskowych lokalizacjach miasta Caracas, stolicy Republiki, oraz stanów Miranda, Aragua i La Guaira". "
Czytaj też:
Maduro. "Godny" następca Cháveza. Kim jest wenezuelski dyktator?Czytaj też:
"Z Brześcia do Warszawy jest 200 km". Bosak: Można nam zrobić to, co zrobili Amerykanie
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
