"Zełenski nas błagał". Były prezydent ujawnił kulisy wydarzeń z 2022 roku

"Zełenski nas błagał". Były prezydent ujawnił kulisy wydarzeń z 2022 roku

Dodano: 
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty we Lwowie. W tle prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty we Lwowie. W tle prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Źródło: Wikimedia Commons
- Myśmy byli proszeni, błagani przez Ukrainę, przez Wołodymyra Zełenskiego, o wsparcie - mówił były prezydent Andrzej Duda.

Były prezydent podkreśla, że bezinteresowna pomoc dla Ukrainy w pierwszych miesiącach wojny była czymś koniecznym, z czego do dzisiaj jest dumny.

- Jeżeli chodzi o początek wojny, nie mam żadnych wątpliwości, że postąpiliśmy słusznie, przekazując Ukrainie wsparcie i de facto właśnie nie oczekując niczego w zamian poza tym, że wykorzystany zostanie ten sprzęt do tego, żeby zatrzymać Rosję - mówił w rozmowie z Radiem Zet.

Jak dodał, Polska wspierała Ukrainę "wtedy, kiedy to jeszcze nie było modne", kiedy Zachód bał się wspierać Kijów.

Duda: Zełenski błagał o pomoc

Były prezydent wspomina, że w tych pierwszych tygodniach inwazji ukraińskie władze były zdesperowane.

- Myśmy byli proszeni, błagani przez Ukrainę, przez Wołodymyra Zełenskiego, o wsparcie. Chcieliśmy tego wsparcia udzielić, a sojusznicy tego wsparcia bali się udzielać i go nie udzielali. Myśmy zaczęli – wspomina Andrzej Duda.

W jego opinii prezydent Karol Nawrocki obecnie "bardzo dobrze rozgrywa polską kartę". Były prezydenta podkreśla ponadto, że nie przejmuje się krytyką części prawicy, która zarzuca mu, że po 2022 roku zbytnio utożsamił interes polski z ukraińskim.

- Mało mnie to obchodzi. Rosja od czterech lat bije głową w mur ukraiński przy ogromnych stratach. Niczego nie żałuję, ponieważ Ukraina nadal jest suwerennym, niepodległym państwem. Nie mamy rosyjskich oddziałów przy polskiej granicy. To jest interes Rzeczypospolitej - przekonywał.

Dwa kraje wyślą żołnierzy na Ukrainę. Podpisano dokument

Przypomnijmy, że decyzję o wysłaniu żołnierzy na Ukrainę podjęły Francja i Wielka Brytania. Po szczycie "koalicji chętnych", który odbył się we wtorek w Paryżu Emmanuel Macron, Wołdymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podpisali memorandum dotyczące rozmieszczenia sił wielonarodowych po ewentualnym rozejmie na Ukrainie. Jest to dokument trójstronny, odrębny od deklaracji całej koalicji. Ukraiński przywódca ocenił, że podpisanie memorandum jest sygnałem, na ile poważnie "koalicja chętnych" jest w stanie współpracować na rzecz bezpieczeństwa.

Czytaj też:
Były ambasador Ukrainy: Mam wątpliwości czy Szuchewycz był zbrodniarzem
Czytaj też:
Przełom ws. "piekielnych" sankcji wobec Rosji? Trump dał zielone światło


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Radio Zet
Czytaj także