A przynajmniej tak wynika ze słów papieża Leona XIV. Zdaniem Ojca Świętego nauczanie Vaticanum II było momentem natchnienia przez Ducha Świętego, podobnego temu, jakie otrzymał prorok Izajasz
zapowiadając Wcielenie Boga w Chrystusie.
Sobór Watykański II ogłosił się duszpasterskim: chciał przedstawić wiarę katolicką w nowy sposób, jakoby bardziej dostosowany do współczesności. W tym czy innym aspekcie to się niewątpliwie udało. Reformy soborowe, przynajmniej w Europie i Stanach Zjednoczonych, nie doprowadziły jednak do żadnego wielkiego otwarcia. W kolejnych dziesięcioleciach po zakończeniu soboru Kościół katolicki po prostu przegrał z impetem sekularyzacji, która przetaczała się (i wciąż przetacza) przez Zachód.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
