Telewizja Republika ujawniła, że w ostatnich dniach doszło do zmian w grafiku pracy sędziów w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Jak się okazało, sprawa ENA dla Romanowskiego, zamiast do wyznaczonej wcześniej sędzi, trafiła do sędzi Izabeli Ledzion, która wspierała inicjatywy Stowarzyszenia Sędziów Iustitia.
Sprawa wywołała lawinę komentarzy.
Wrze w sieci
"Tym co wyprawiacie panowie z ministerstwa i prokuratury, złamaliście już dawno jakiekolwiek zasady gry, bo o zasadach prawa nawet nie ma co tutaj mówić. Działacie tak, jakby jutra miało nie być. Jutro nadejdzie" – napisał poseł PiS Mariusz Gosek.
"Naprawdę, po takiej chamówie jak dzisiejsza podmiana w ostatniej chwili sędziego do sprawy Ziobry, trzeba być ostatnią peowska świnią, żeby dawać twarzy i nazwiska rządzącej sitwie. «Praworządność» polegająca na tym, że minister wyznacza bezprawnie «prezesa sądu», a ten bezprawnie przydziela do politycznej sprawy dyspozycyjnego sędziego (jak można się domyślić, skoro to ta sama sędzia, którą wyznaczono do ENA Romanowskiego)? Jak wy możecie spojrzeć w lustro?" – pyta publicysta "Do Rzeczy" Rafał Ziemkiewicz.
"Ławnicy nie mają czasu, sędzia podmieniona w dniu rozprawy, uzurpatorka prezesem sądu. Waldemar Żurek spełnił swoje marzenie o obsadzeniu sądów «zaufanymi ludźmi» – ocenił poseł PiS Janusz Cieszyński.
"Tak próbują ratować skompromitowaną ekipę prok. Woźniaka? Przyjdzie wam za to odpowiedzieć" – czytamy na oficjalnym profilu Suwerennej Polski.
"Docierają do mnie informacje, które potwierdzają, że odstąpiono od losowania i zmieniono grafik dyżurów. Wszystko po to, aby trafić na konkretnego sędziego. Sprawa z dyżuru to sprawa która musi być rozpoznana w ciągu 72 h. Ta sprawa do takich nie należała" – przekazała Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
"@donaldtusk @w_zurek po co udawać? Wydawajcie wyroki w gabinetach. Będzie taniej. W sprawie funduszu odsuniętego sędziego miał zastąpić sędzia losowany, potem «dyżurny», więc tego samego dnia podmianka dyżurnego na swoją zaufaną #kryptodyktatura" – stwierdził Michał Woś, poseł PiS.
"!!BIAŁORUŚ!! Był sobie wyznaczony sędzia dyżurujący. Który miał rozpatrzyć sprawę @RomanowskiPL. Jeszcze rano był na liście. Później ktoś wykreślił jego nazwisko z grafiku, wpisał tam panią Ledzion, a na koniec bez losowania przydzielił sprawę tej Ledzion. Będziesz siedział" – napisał internauta John Bingham.
Czytaj też:
"Dopiero będziecie zdziwieni". Ziobro: Chcieliście dowodów, to macieCzytaj też:
Sprawa zatrzymania Romanowskiego. Prokuratura umorzyła śledztwo
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
