Nie tylko Dzień Holokaustu...
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Nie tylko Dzień Holokaustu...

Dodano: 
Wejście do obozu KL Auschwitz-Birkeanu
Wejście do obozu KL Auschwitz-Birkeanu Źródło: Wikimedia Commons
Dziś przypada rocznica wyzwolenia, jak go eufemistycznie nazywa duża część mediów polskojęzycznych "obozu koncentracyjnego" w Auschwitz, który był po prostu niemieckim obozem śmierci.

Skądinąd jego pierwszymi więźniami byli Polacy i przez pierwsze pół roku jego istnienia w 1940 roku przywożono tam niemal wyłącznie naszych rodaków. Zresztą przez pierwsze dwa i pół roku Polacy stanowili większość tego niemieckiego obozu zagłady (de facto więc jest to ponad połowa czasu jego funkcjonowania!). Podkreślam to, bo nie tylko na arenie międzynarodowej fakty te są bardzo mało znane, ale także w naszej ojczyźnie są one rzadko, a może i coraz rzadziej, chyba z rozmysłem, pomijane.

Jednak 27 stycznia w historii Polski działy się także inne bardzo ważne wydarzenia. I tak dokładnie 520 lat temu w Krakowie, a dokładnie w drukarni Jana Hallera został wydrukowano tak zwany Statut Łaskiego. Była to historyczna, bo pierwsza w Rzeczypospolitej urzędowa publikacja wydana drukiem. W mniej więcej 150 egzemplarzach wydano spis wszelkich przywilejów i statutów, które obowiązywały wówczas w Królestwie Polskim.

27 stycznia, ale za rok minie co do dnia pięć wieków wielkiej wiktorii księcia Konstantego Ostrogskiego pod Olszanicą (Mój Boże, była to wieś... pod Kijowem!). Przeciwnikiem nie była ani Ruś, ani Kozacy, tylko jedyny wtedy realny wróg Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na wschodzie, czyli Tatarzy. To było coś więcej niż zwycięstwo: to był pogrom! Nasi uśmiercili 40 tysięcy Tatarów, a co ważniejsze uwolnili 80 tysięcy naszych rodaków wziętych wcześniej w jasyr. Dodajmy, że obok księcia hetmana Ostrogskiego w bitwie tej dowódcami byli Andrzej Niemirowicz i Eustachy Daszkiewicz. Zaś Tatarów gromił w tej bitwie także ojciec polskiej królowej Barbary Radziwiłłówny – Jerzy I Radziwiłł. Byliśmy pod Kijowem, zwyciężaliśmy pod Kijowem jako żywo nie tylko w pierwszym okresie XI wieku za Bolesława Chrobrego. Tenże polski książę, a później pierwszy polski król swój, miecz "Szczerbcem" potem zwany, wyszczerbił właśnie o kijowską "Złotą Bramę".

Co łączy "Statut Łaskiego" ze "Szczerbcem"? Jeden i drugi padł łupem wrogów Polski. Pierwszy, "Statut Jana Łaskiego" (a dokładnie jeden z jego egzemplarzy) w XVII wieku zrabowali i dotąd nie oddali Szwedzi. Znajduje się w bibliotece uniwersytetu w Uppsala. Drugi, "Szczerbiec" skradziony został przez Prusaków w roku III rozbioru Polski w 1795 roku i do Polski wrócił z Niemiec dopiero w okresie II RP, a dokładnie w 1928 roku. Niestety, reszty insygniów koronacyjnych zrabowanych przez Teutonów razem ze "Szczerbcem" w końcu XVIII wieku Polska nigdy nie odzyskała. Na rozkaz króla Prus Fryderyka Wilhelma III w 1809 roku złoto i srebro z koron, berła i jabłka królewskiego przetopiono na monety, a kamienie szlachetne sprzedano.

Doprawdy historia Polski się nie przedawnia. Żądania rewindykacji zrabowanych Polsce dóbr kultury też nie...


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także