Najliczniejszą, najlepiej zorganizowaną i politycznie najbardziej wpływową jej częścią pozostaje Polonia amerykańska. Jest to kapitał demograficzny, kulturowy, gospodarczy i polityczny o skali porównywalnej z potencjałem średniej wielkości państwa europejskiego.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej deklaratywnie uznaje znaczenie tego zasobu. Zgodnie z art. 6 ust. 2 państwo polskie „udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym”. Art. 36 nakłada na Rzeczpospolitą obowiązek opieki nad obywatelem polskim przebywającym za granicą, natomiast art. 52 gwarantuje wolność opuszczania terytorium państwa oraz powrotu do niego.
Problem polega jednak na tym, że konstytucyjne zapisy dotyczące Polonii mają charakter niemal wyłącznie deklaratywny i ochronny, a nie podmiotowy czy współuczestniczący. Konstytucja nie tworzy żadnego mechanizmu realnego włączenia diaspory w procesy decyzyjne państwa ani nie definiuje jej roli jako trwałego elementu wspólnoty politycznej. W praktyce oznacza to, że Polonia funkcjonuje poza ustrojowym krwiobiegiem Rzeczypospolitej – chroniona symbolicznie, lecz wykluczona systemowo.
W rezultacie państwo polskie traktuje emigrację nie jako strategiczne przedłużenie swojej suwerenności kulturowej i politycznej, lecz jako zjawisko peryferyjne, ograniczone do sfery konsularnej, kulturowej lub sentymentalnej. Ten rozdźwięk między literą Konstytucji a realną polityką państwa stanowi jedno z fundamentalnych zaniedbań ustrojowych III Rzeczypospolitej.
Konstytucja III RP: deklaracja bez konsekwencji
Konstytucja RP z 1997 roku w art. 6 ust. 2 stwierdza, że „Rzeczpospolita Polska sprawuje opiekę nad Polakami zamieszkałymi za granicą”. To zapis szlachetny, lecz w praktyce pozbawiony realnej mocy ustrojowej. Konstytucja nie definiuje bowiem ani podmiotowości Polonii, ani jej miejsca w systemie państwa, ani mechanizmów reprezentacji, ani realnych praw politycznych.
Opieka została sprowadzona do sfery kultury, edukacji i symboliki – do finansowania szkół sobotnich, festiwali folklorystycznych czy okazjonalnych grantów. Nie przełożyła się natomiast na włączenie Polonii w procesy decyzyjne, strategiczne myślenie o państwie ani w długofalową politykę rozwojową.
Dziedzictwo Okrągłego Stołu i systemowe wykluczenie
To systemowe wykluczenie nie jest przypadkowe. Polonia została pominięta już u progu III RP – nie zaproszono jej ani do rozmów w Magdalence, ani do obrad Okrągłego Stołu. Diaspora, która przez dekady podtrzymywała sprawę polską na Zachodzie, wspierała opozycję, finansowała „Solidarność” i była nośnikiem suwerennościowej narracji, okazała się niewygodna dla nowego kompromisu elit.
Konstytucja z 1997 roku była logiczną konsekwencją tego procesu: państwo postkomunistyczne, skupione na stabilizacji wewnętrznej i kontroli politycznej, nie było zainteresowane silną, niezależną i wpływową diasporą, zwłaszcza tą funkcjonującą w realiach demokracji zachodnich.
Brak reprezentacji – brak podmiotowości
Polonia nie posiada żadnej konstytucyjnie umocowanej reprezentacji. Nie ma zagwarantowanych mandatów parlamentarnych, izby diaspory ani instytucjonalnego mechanizmu realnego wpływu na politykę zagraniczną, gospodarczą czy demograficzną państwa polskiego. Prawo wyborcze, choć formalnie istnieje, w praktyce pozostaje prawem iluzorycznym – ograniczonym barierami organizacyjnymi i logistycznymi, które skutecznie wykluczają miliony obywateli z procesu demokratycznego.
W Stanach Zjednoczonych nigdy nie przeprowadzono systemowej kampanii informacyjnej ani profrekwencyjnej dotyczącej wyborów w Polsce. Państwowe instytucje oraz organizacje deklaratywnie „opiekujące się Polonią” wspierają w praktyce wąskie, lewicowo-liberalne środowiska polonijne, co było widoczne m.in. w symbolicznych gestach – jak noszenie „czerwonych korali” przez członków komisji wyborczych. Jednocześnie przez dekady Polonii konsekwentnie wmawiano, że nie powinna uczestniczyć w polskich wyborach, ponieważ nie mieszka w kraju, nie posiada dostatecznego rozeznania w sprawach publicznych i – co rzekomo najważniejsze – nie płaci w Polsce podatków.
Te tezy nigdy nie zostały zweryfikowane empirycznie. Nie przeprowadzono żadnych poważnych badań dotyczących tego, ilu Polaków mieszkających za granicą płaci podatki w Polsce, ilu posiada w niej nieruchomości ani jaka skala transferów finansowych – dolarów, funtów czy euro – zasila polskie gospodarstwa domowe. Brak danych nie przeszkadza jednak w formułowaniu kategorycznych ocen i w uzasadnianiu faktycznego wykluczenia diaspory z życia politycznego państwa.
Potencjał frekwencyjny Polonii jest znacznie większy niż obecnie obserwowany, jednak nigdy nie podjęto realnych działań, by włączyć ją w sprawy polskie. Odebranie prawa do głosowania korespondencyjnego, postępująca migracja Polonii do obszarów mniej zurbanizowanych oraz rosnąca odległość od placówek konsularnych sprawiają, że korzystanie z podstawowych praw obywatelskich staje się coraz trudniejsze. Dostęp do konsulatów bywa poważnym problemem, a procedura wyrobienia polskiego paszportu coraz częściej przypomina biurokratyczny koszmar. Brak centralnej, zdygitalizowanej bazy danych biometrycznych powoduje, że nawet rutynowe czynności administracyjne urastają do rangi wyczynu logistycznego.
W rezultacie Polonia pozostaje dla państwa polskiego jedynie „rezerwuarem sentymentu”, a nie partnerem strategicznym. Jest mobilizowana instrumentalnie – w momentach kryzysowych, wizerunkowych lub symbolicznych – po czym ponownie spychana na margines debaty publicznej i procesu decyzyjnego. To nie jest polityka wobec diaspory, lecz jej systemowe zaniedbanie.
Niewykorzystany potencjał państwowy
To krótkowzroczność o wysokiej cenie. Polonia dysponuje kapitałem finansowym, know-how, sieciami kontaktów, doświadczeniem instytucjonalnym i wpływem politycznym w krajach zamieszkania. Może być pomostem w relacjach transatlantyckich, źródłem innowacji, wsparciem dla bezpieczeństwa państwa i przeciwwagą dla dezinformacji.
Wiele państw – od Izraela, przez Irlandię, po Armenię – uczyniło ze swojej diaspory element konstytutywny ustroju. Polska wciąż nie potrafi lub nie chce tego zrobić.
Jeśli Polska myśli poważnie o swojej przyszłości w świecie globalnych napięć, migracji i rywalizacji cywilizacyjnej, musi na nowo zdefiniować relację z Polonią. Oznacza to nie kosmetyczne zmiany ustawowe, lecz odważną debatę konstytucyjną: o reprezentacji diaspory, o jej prawach politycznych, o jej roli w strategii państwa.
Bez tego Polonia pozostanie niewykorzystanym potencjałem – a Polska państwem, które dobrowolnie rezygnuje z jednego ze swoich największych atutów.
Postulaty konstytucyjne dotyczące Polonii i Polaków za Granicą
Uznanie Polonii za trwały element Narodu Polskiego
Postulat:
Wprowadzenie do Konstytucji jednoznacznego zapisu, że Naród Polski obejmuje również Polaków i osoby polskiego pochodzenia zamieszkałe poza granicami Rzeczypospolitej.
Uzasadnienie:
Obecna konstytucja operuje pojęciem Narodu w sposób niedookreślony, co w praktyce zawęża go do obywateli zamieszkałych w kraju. Tymczasem wspólnota narodowa ma charakter kulturowy, historyczny i cywilizacyjny, a nie wyłącznie terytorialny. Bez tego zapisu Polonia pozostaje poza konstytucyjną definicją wspólnoty politycznej.
Konstytucyjna podmiotowość Polonii
Postulat:
Ustanowienie w Konstytucji statusu Polonii jako zbiorowego podmiotu życia publicznego Rzeczypospolitej.
Uzasadnienie:
Polonia funkcjonuje dziś wyłącznie jako adresat „opieki państwa”, a nie jako partner. Podmiotowość konstytucyjna oznacza prawo do dialogu instytucjonalnego, konsultacji strategicznych oraz współuczestnictwa w realizacji interesów państwa.
Reprezentacja Polonii w parlamencie
Postulat:
Zagwarantowanie Polonii konstytucyjnej reprezentacji parlamentarnej – poprzez wyodrębniony okręg wyborczy zagraniczny lub pulę mandatów diaspory.
Uzasadnienie:
Miliony obywateli RP za granicą nie mają realnego wpływu na proces legislacyjny. Reprezentacja diaspory zwiększyłaby legitymację ustroju i wprowadziła do debaty publicznej perspektywę globalną, dziś w Polsce niemal nieobecną.
Rada Polonii jako organ konstytucyjny
Postulat:
Powołanie konstytucyjnego organu doradczo-strategicznego – Rady Polonii RP – wybieranej przez środowiska polonijne.
Uzasadnienie:
Dotychczasowe ciała konsultacyjne miały charakter uznaniowy i były zależne od bieżącej woli rządu lub ośrodków władzy. Organ konstytucyjny zapewniłby ciągłość, niezależność i realny wpływ Polonii na politykę państwa.
Gwarancja pełnych praw wyborczych za granicą
Postulat:
Wpisanie do Konstytucji obowiązku zapewnienia równych, dostępnych i efektywnych form udziału obywateli za granicą w wyborach i referendach (w tym głosowanie korespondencyjne i w przyszłości elektroniczne).
Uzasadnienie:
Prawo wyborcze bez realnej możliwości jego wykonania staje się fikcją. Konstytucyjna gwarancja zmusiłaby państwo do usuwania barier administracyjnych i politycznych.
Polonia w strategii bezpieczeństwa i dyplomacji
Postulat:
Uznanie w Konstytucji roli Polonii jako elementu dyplomacji obywatelskiej i bezpieczeństwa państwa.
Uzasadnienie:
Polonia może przeciwdziałać dezinformacji, wzmacniać sojusze i wpływać na decyzje polityczne w krajach zamieszkania. Bez umocowania konstytucyjnego państwo nie wykorzystuje tego potencjału systemowo.
Ochrona więzi kulturowej i językowej jako obowiązek państwa
Postulat:
Rozszerzenie art. 6 Konstytucji o konkretne zobowiązania państwa do ochrony języka, edukacji i dziedzictwa narodowego Polonii.
Uzasadnienie:
Deklaracja „opieki” jest niewystarczająca bez określenia jej zakresu. Konstytucja powinna wskazywać, że zachowanie tożsamości narodowej Polonii leży w interesie państwa.
Prawo powrotu i reintegracji
Postulat:
Konstytucyjne zagwarantowanie prawa powrotu do Polski oraz mechanizmów reintegracji dla Polaków i ich potomków.
Uzasadnienie:
W obliczu kryzysu demograficznego państwo powinno traktować Polonię jako naturalne zaplecze rozwojowe, a nie wyłącznie jako grupę sentymentalną.
Zakaz instrumentalizacji Polonii
Postulat:
Wprowadzenie zasady konstytucyjnej zakazującej wykorzystywania Polonii wyłącznie do celów propagandowych lub doraźnych politycznie.
Uzasadnienie:
Relacje państwo–diaspora muszą opierać się na partnerstwie, nie na klientelizmie czy symbolice bez treści.
Konstytucyjny obowiązek polityki państwa wobec diaspory
Postulat:
Nałożenie na organy władzy publicznej obowiązku prowadzenia spójnej, długofalowej polityki wobec Polonii, podlegającej kontroli parlamentarnej.
Uzasadnienie:
Brak ciągłości i strategii sprawia, że każda zmiana władzy oznacza reset relacji z Polonią. Konstytucja powinna temu zapobiegać.
Zakończenie
Nowoczesne państwo nie ogranicza się do swoich granic. Polska, realizująca ideę Pax Polonica, jeśli chce być podmiotem, a nie peryferium świata zachodniego, musi wreszcie uznać Polonię nie za problem, lecz za zasób strategiczny. Bez konstytucyjnego umocowania tej relacji każda deklaracja współpracy pozostanie pustym gestem.
Konieczna jest polityczna rehabilitacja Polonii jako wspólnoty systemowo pominiętej w III RP, uznanie jej za konstytucyjną część narodu żyjącego poza granicami państwa oraz rozpoczęcie poważnej debaty nad utworzeniem okręgu wyborczego Polonii — na wzór dojrzałych demokracji zachodnich. Polonia nie może pozostawać zakładnikiem bieżącej polityki zagranicznej; powinna stać się trwałym uczestnikiem jej długofalowej, strategicznej i ponadpartyjnej realizacji polskiej racji stanu.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
