Jak poinformowała w mediach społecznościowych, jej propozycje zostały wysłuchane przez ministra sprawiedliwości z dużym zaangażowaniem i zrozumieniem, a teraz, jak podkreśliła, czeka na konkretne działania.
Rabczewska: Obecne regulacje są niewystarczające
Wśród najważniejszych postulatów znalazły się, jak przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych: podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami, wprowadzenie szkoleń dla sędziów i prokuratorów w zakresie orzekania w takich sprawach oraz wprowadzenie dożywotniego zakazu posiadania zwierząt dla osób dopuszczających się szczególnie brutalnych czynów. Rabczewska zwróciła uwagę, że obecne regulacje prawne są jej zdaniem niewystarczające, a kary często nie stanowią realnego odstraszacza dla sprawców.
W ostatnich tygodniach artystka nagłaśniała sprawy nieprawidłowości w części schronisk dla zwierząt. Piosenkarka wskazywała m.in. na mechanizm przetargów, w ramach których gminy zlecają prowadzenie schronisk podmiotom zewnętrznym. Jej zdaniem działalność części takich placówek może być nastawiona na maksymalizację zysków kosztem warunków utrzymania zwierząt. Wymieniała praktyki, które miała obserwować w niektórych miejscach, w tym brak dostępu do wody i żywności, zaniedbania w opiece czy przemoc wobec zwierząt. Według jej szacunków w Polsce może działać co najmniej kilkanaście tzw. pato-schronisk.
Schroniska pod ostrzałem
Rabczewska zwracała również uwagę na sposoby rozliczania schronisk z gminami. Wskazywała na dwa modele finansowania – jednorazowe wypłaty za przyjęcie zwierzęcia oraz cykliczne wynagrodzenie za prowadzenie placówki, które jej zdaniem, mogą w praktyce prowadzić do ograniczania kosztów opieki nad zwierzętami. W jej wypowiedziach pojawiały się także wątki dotyczące eutanazji oraz braku odpowiedniej kontroli nad decyzjami podejmowanymi w części schronisk.
Artystka angażowała się również w konkretne interwencje. Nagłaśniała m.in. sprawę prywatnego schroniska "Happy Dog" w Sobolewie, a także sytuację schroniska w Bytomiu. W drugim przypadku publikowane przez nią materiały wywołały szerokie zainteresowanie opinii publicznej i reakcję władz miasta, które poinformowały o rozwiązaniu umowy z operatorem placówki. Po nagłośnieniu problemu działania podjęły także instytucje państwowe – wojewodowie zostali zobowiązani do przekazania danych o liczbie schronisk publicznych i prywatnych działających w poszczególnych województwach.
Czytaj też:
"Bezdomność zwierząt to biznes". Znana piosenkarka alarmuje ws. schroniskCzytaj też:
Schronisko "Happy Dog" w Sobolewie zostało zamknięte
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
