W środę odbyło się zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Trwało ponad sześć godzin. Wśród tematów poruszonych podczas posiedzenia RBN znalazły się: fundusz SAFE, ewentualne uczestnictwo Polski w Radzie Pokoju oraz kontakty „towarzysko-biznesowe” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
PiS reprezentowali podczas RBN szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak oraz poseł Andrzej Śliwka.
Posiedzenie RBN. Trwało ponad sześć godzin
Poseł PiS pytany o wrażenia po pierwszej RBN, w której uczestniczył, powiedział DoRzeczy.pl, że bardzo dobrze się stało, że pan prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego i zostały podczas niej poruszone trzy bardzo ważne tematy. – Bardzo żałuję, że rządzący niestety nie byli przygotowani – dodał.
Dopytywany, czy rząd nie był przygotowany do żadnego z tych tematów, odpowiedział, iż myśli, że na żaden.
– To są bardzo ważne kwestie, szczególnie jeśli chodzi o instrument SAFE, czyli pożyczki, którą polski podatnik ma spłacać do 2070 roku. Cieszę się, że pan prezydent jest otwarty na różne głosy i patrzy przede wszystkim z punktu widzenia interesu bezpieczeństwa Polski. To jest bardzo ważne i bardzo cenne. Niestety, rządzący uciekali od odpowiedzi. Uciekają od odpowiedzi od miesięcy na temat instrumentu SAFE – mówił.
Pytany, czy to oznacza, że uczestnicy RBN nie dowiedzieli się od rządzących żadnych konkretów, Andrzej Śliwa odpowiedział, że „na pewno dowidzieliśmy się więcej niż na posiedzeniach sejmowe Komisji Obrony Narodowej, czy na posiedzeniach Sejmu”.
– Ale podczas RBN nie padły żadne informacje, które w – moim przekonaniu – powinny być satysfakcjonujące. Tym bardziej, że na wczorajszym posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej złożyliśmy poprawki w duchu, o których mówił m.in. szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i one zostały odrzucone przez koalicję rządzącą, również przez polityków PSL. To pokazuje, że nie ma dobrych intencji. Jest wola ślepego zaufania Komisji Europejskiej – ocenił.
Kontrowersje wokół funduszu SAFE
Poseł PiS przypomniał, że opozycja sygnalizuj wiele zagrożeń, które płyną z warunkowości funduszu SAFE, przez możliwe problemy finansowe budżetu ministra obrony narodowej, jeżeli chodzi o spłatę, bo minister finansów chce, żeby to było spłacane z części ministra obrony narodowej. – To może realnie ograniczyć wydatki, jeżeli chodzi o modernizację technicznej – dodał.
Podkreślił, że PiS zwraca też uwagę na to, aby w SAFE polski przemysł obrony był zdefiniowany. – Według wicepremiera Kosiniaka-Kamysza polskim przemysłem obronnym jest spółka zarejestrowana w Polsce, ale z kapitałem np. niemieckim czy francuskim – powiedział.
Dlaczego RBN trwała tak długo?
Andrzej Śliwa pytany o to, dlaczego posiedzenie RBN trwało tak długo i na jaki temat była najbardziej zagorzała dyskusja, odpowiedział, że nie może mówić o szczegółach.
– Nie jest jednak tajemnicą, bo to było już przedmiotem komentarzy ze strony przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP, że kluczowa była kwestia związana z instrumentem SAFE. Tematy Rady Pokoju czy kontaktów Czarzastego były omówione szybciej – powiedział.
Dopytywany, czy dyskusja była merytoryczna, czy raczej była to przepychanka, poseł PiS wyjaśnił, że „z naszej strony, ze strony Prawa i Sprawiedliwości oraz ze strony Kancelarii Prezydenta RP, była ona bardzo merytoryczna”. – Bardzo żałuję, że przedstawiciele rządu nie do końca zrozumieli, że nie ma kamer i nie muszą zachować się jak w studiu telewizyjnym. Jestem pewien, że merytorycznie racja była po naszej stronie – dodał.
Czytaj też:
Tusk kłamał ws. RBN? "Trzeciej możliwości nie ma"Czytaj też:
Burza wokół SAFE. Cenckiewicz ujawnia
