NSA "dyscyplinuje" prezesa TK. Poszło o złą organizację pracy

NSA "dyscyplinuje" prezesa TK. Poszło o złą organizację pracy

Dodano: 
Julia Przyłębska
Julia Przyłębska Źródło: PAP / Marcin Obara
Grzywna dla prezesa Trybunału Konstytucyjnego za opóźnienie w udzieleniu informacji publicznej.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że tłumaczenie się nadmiarem wniosków nie zwalnia organu z ustawowego obowiązku działania w terminie. Sprawa dotyczyła okresu, gdy funkcję prezesa TK pełniła Julia Przyłębska i to jej działania były przedmiotem oceny sądu.

Bezczynność mimo odpowiedzi

Sprawa dotyczy wniosku o udostępnienie informacji publicznej, konkretnie pytania o to, czy 26 sierpnia 2024 r. odbyło się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz którzy sędziowie wzięli w nim udział. Choć odpowiedź została ostatecznie udzielona, nie nastąpiło to w ustawowym terminie 14 dni. Trybunał tłumaczył się wówczas dużą liczbą wpływających wniosków i ograniczonymi zasobami kadrowymi. Do ich obsługi wyznaczono jedną osobę.

Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że "instytucja przedłużenia terminu do udostępnienia informacji publicznej (…) znajduje swoje zastosowanie jedynie wówczas, gdy zachodzą uzasadnione powody". Zdaniem NSA powołanie się na ogólną liczbę spraw nie spełnia tego kryterium. NSA zaznaczył również, że "arbitralne stosowanie (…) nie może uwalniać organów od obowiązku terminowego załatwiania sprawy", a wydłużanie terminu nie może być sposobem na odsuwanie w czasie odpowiedzi dla obywatela.

Prezes odpowiada za organizację pracy

Sąd wprost wskazał na odpowiedzialność kierownictwa Trybunału za sposób organizacji pracy. "Skoro (…) jedna osoba oddelegowana do tych czynności nie była w stanie udzielić odpowiedzi w terminie, to powinien był przydzielić do tego zadania (…) dodatkowe osoby lub zająć się nimi osobiście" – podkreślono w uzasadnieniu. NSA zwrócił ponadto uwagę, że przyczyny opóźnienia nie miały związku z charakterem wniosku, lecz wynikały wyłącznie z problemów organizacyjnych po stronie organu.

Ostatecznie NSA uznał, że doszło do bezczynności, choć nie miała ona charakteru rażącego naruszenia prawa. W efekcie na prezesa TK nałożono grzywnę w wysokości 500 zł oraz zasądzono ponad 500 zł kosztów postępowania. Jak wskazano w uzasadnieniu do wyroku, ma on przede wszystkim znaczenie dyscyplinujące i stanowi przestrogę dla instytucji publicznych, że obowiązek terminowego udzielania informacji publicznej nie może być uzależniony od wewnętrznych problemów organizacyjnych.

Czytaj też:
Ryzykowne decyzje nowych sędziów TK. Nie czekają na prezydenta
Czytaj też:
Nawrocki wysłał pismo do Czarzastego. Pięć pytań ws. TK

Źródło: prawo.pl
Czytaj także