"Haniebne". Wójcik: Otwarcie drzwi na adopcję dzieci przez pary homoseksualne

"Haniebne". Wójcik: Otwarcie drzwi na adopcję dzieci przez pary homoseksualne

Dodano: 
Michał Wójcik
Michał Wójcik Źródło: PAP / Piotr Nowak
"To haniebne orzeczenie, ordynarnie naruszające Konstytucję" – mówi DoRzeczy.pl Michał Wójcik o wyroku NSA, który zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Dodał, że jego zdaniem to otwarcie drzwi na adopcję dzieci przez pary homoseksualne.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok stołecznego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa jednopłciowego, zawartego za granicą. Zobowiązał przy tym kierownika stołecznego urzędu stanu cywilnego do przeniesienia do polskiego rejestru takiego aktu małżeństwa jednopłciowego.

Sędzia NSA Leszek Kiermaszek, uzasadniając decyzję, stwierdził, że „przepis polskiej konstytucji odnoszący się m.in. do małżeństwa nie stanowi bezwzględnej przeszkody w uznaniu małżeństwa jednopłciowego zawartego w innym państwie UE”.

Szokujący wyrok NSA. Wójcik: Powoduje ogromne zamieszanie

Michał Wójcik, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości pytany przez DoRzeczy.pl o to, czy to orzeczenie NSA to otwieranie furtki dla małżeństw homoseksualnych w Polsce i czy teraz może być tak, że homoseksualiści będą zawierać związki małżeńskie zagranicą i będzie to uznawane w Polsce, odpowiedział, że „to orzeczenie powoduje ogromny chaos”.

– Proszę pamiętać o tym, że my mamy po pierwsze Konstytucję, w której jasno – w artykule 18. – napisane jest, że związek małżeński należy rozumieć jako związek kobiety i mężczyzny – podkreślił.

Przypomniał, że „przez całe lata linia orzecznicza NSA, w ogóle sądów administracyjnych, była jednoznaczna – żadnej transkrypcji, czyli żadnego wpisywania małżeństw homoseksualnych zawartych za granicą”.

– Dlatego, że to w sposób oczywisty narusza polską Konstytucję. Dokładnie takie samo stanowisko miał Trybunał Konstytucyjny, który się zajmował tą kwestią kilka lat temu. W tej sytuacji nie było dla nas żadnych wątpliwości, że nikt nie będzie uznawał małżeństw homoseksualnych. Natomiast w NSA uznano, że jest inaczej. To powoduje cały ciąg różnych problemów. Po pierwsze – to łamie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia natomiast będzie się zasłaniał tym, że było pytanie prejudycjalne do TSUE, które wyjaśnia, co trzeba robić – wyjaśnił.

Michał Wójcik ocenił, że „trzeba się spodziewać ogromnego zamieszania w urzędach stanu cywilnego, ponieważ część samorządów będzie chciała się posiłkować tym orzeczeniem”.

– Ono jest w indywidualnej sprawie. Część będzie nawiązywała do Trybunału Konstytucyjnego. Po prostu – będzie jeden, wielki chaos – dodał.

Podkreślił, że to nie jest tylko kwestia dotycząca tego, czy sobie po prostu wpisać małżeństwo jednopłciowe zawarte za granicą. – To wiąże się z ciągiem różnych konsekwencji natury podatkowej, natury spadkowej, dziedziczenia, czy kwestii ubezpieczeń. To będzie powodowało bardzo duże problemy – mówił.

Otwarcie drzwi na adopcję dzieci przez pary homoseksualne?

Zdaniem posła PiS „oczywiście, w sensie politycznym, wiadomo, że jest kwestia dotycząca tego, że to jest otwarcie – moim zdaniem – drzwi na adopcję dzieci przez pary homoseksualne”. – Czyli to, przed czym się broniliśmy – zaznaczył.

Rozmówca DoRzeczy.pl podkreślił, że „w sposób jednoznaczny teraz widać, co UE będzie próbowała narzucić – że to są prawa człowieka, a w istocie to jest złamanie naszych wartości”.

– To haniebne orzeczenie, ordynarnie naruszające Konstytucję. Pokazuje ono wszystko to, co nasi przeciwnicy polityczni mówili – wskazał.

Dodał, ze „kiedy rządziliśmy, w Ministerstwie Sprawiedliwości transkrypcją zajmował się Marcin Romanowski”. – Ja miałem z kolei projekt mówiący i tym, że nie wolno adoptować dzieci przez pary jednopłciowe. Pamiętam, jaka była awantura, że nikt przecież nie będzie tego kwestionował, że to jest obrzydliwe, że to jest nasz wymysł. Dzisiaj się okazało, że to nie jest wymysł. Są tacy sędziowie, którzy są gotowi złamać wszelką linię orzeczniczą i orzekać w sposób, który jest karygodny – mówił.

TSUE ważniejsze od Konstytucji?

Pytany o to, od kiedy to TSUE jest ważniejsze od Konstytucji, odpowiedział, że „nie jest ważniejsze, bo jest artykuł 8., który mówi, że moc najwyższą ma polska Konstytucja”.

– To jest oczywiste, ale są sędziowie, którzy będą inaczej uznawali. To sędziokracja, która próbuje nam narzucić nieznany nam system wartości. My absolutnie nigdy się na coś podobnego nie zgadzaliśmy. TSUE, czyli polityczne narzędzie tak naprawdę Komisji Europejskiej, próbuje wedrzeć się do polskiego systemu prawnego tylnymi drzwiami poprzez sędziów, którzy są gotowi łamać wszelką linię orzeczniczą, która była w Polsce od lat – powiedział.

Michał Wójcik zauważył, że „przecież ci ludzie mogą też mieć dzieci adoptowane za granicą”.

– I co teraz? Gdzie mamy to wpisać i jak mamy wpisać? Kto ma być ojcem, kto ma być mamą? Straszliwie zgubne i straszliwie destrukcyjne konsekwencje mogą być z powodu takiego orzeczenia. Jestem nim zdumiony – wskazał.

Czytaj też:
Przełomowa decyzja polskiego sądu w kwestii "małżeństw jednopłciowych"
Czytaj też:
NSA legalizuje "homomałżeństwa". PiS składa wniosek do TK

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także