W środę rozpoczęło się 54. posiedzenie Sejmu X kadencji. Na początku obrad w trybie wniosków formalnych głos zabrał m.in. Konrad Frysztak. Poseł Koalicji Obywatelskiej wypowiedział się w sprawie wizyty prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech.
Swoje wystąpienie zaczął od zaatakowania premiera Węgier Viktora Orbana w tradycyjnej już dla polityków środowisk KO konwencji sprowadzania znaczącej ilości zagadnień politycznych do Rosji i Władimira Putina. Poseł wyraził swoje twierdzenie, że Viktor Orban to jawnie prorosyjski największy współpracownik Moskwy w Unii Europejskiej, bo "informował" Rosjan, co ustala UE. Na te słowa siedzący w ławach PiS poseł Przemysław Czarnek krzyknął, że powinien wskazać w tym kontekście panią Merkel i premiera Tuska.
Frysztak: grzmi o "zdradzie narodowej": PiS prorosyjski
Poseł Koalicji Obywatelskiej wspomniał także o obecności polskich polityków na Węgrzech, myląc Marcina Romanowskiego z Mateuszem Morawieckim. – Od kilkunastu miesięcy na Węgrzech ukrywają się politycy PiS: Zbigniew Ziobro i Mateusz Morawiecki – powiedział. Po chwili parlamentarzysta poprawił swoją wypowiedź i kontynuował mowę, atakując PiS. – Morawiecki, polityk PiS, w ostatnich tygodniach poparł Viktora Orbana, zresztą tak samo, jak prezydent PiS-u, Karol Nawrocki – powiedział.
W kolejnych zdaniach polityk zwrócił się bezpośrednio do Jarosława Kaczyńskiego – To jest dobry moment panie prezesie, żeby wspomnieć pana słowa. Pan chciał, panu się śniło, Budapeszt w Warszawie. Nie dopuścimy do tego, ale ja mam wielkie obawy panie prezesie Kaczyński, czy panu się nie śniła od razu Moskwa w Warszawie. PiS to partia jawnie prorosyjska, a do tego to partia zdrady narodowej – wrzasnął na koniec.
Czytaj też:
"To nie Orban budował Nord Stream". Poseł PiS o wizycie NawrockiegoCzytaj też:
Rewelacje o propozycji "zamachu" na Orbana. Giertych ma dalej idące podejrzenia
