Debata byłego premiera z PiS i ministra obrony narodowej odbyła się w ramach Europejskiego Forum Rolniczego 2026 w Jasionce pod Rzeszowem. Morawiecki i Kosiniak-Kamysz omówili wiele tematów, wśród nich kwestie obronności, zadłużania państwa oraz problemy rolników.
W pewnym momencie wiceprezes PiS zarzucił szefowi MON, że jego formacja, choć to m.in. od niej zależy to, czy koalicja ma większość, nie potrafi wyegzekwować od premiera realizacji własnych postulatów. Wskazał na potrzebę zadbania o sprawy polskiej wsi.
– Ludzie głosowali na PSL, na Polskę 2050, a wyskoczył im Tusk. Trochę tak jak w styczniu 1947 roku. Urna to taka szkatułka – głosujemy na Mikołajczyka, wyskakuje Gomułka. Dzisiaj niestety głosujemy na Kosiniaka, wyskakuje Tusk. Troszeczkę nie o to chodziło tym 3 mln ludzi – stwierdził Mateusz Morawiecki.
– Ale dlaczego do tego nawiązuję? Bo gdyby pan miał siłę, sprawczość w tej koalicji, to pan by zrobił co najmniej to, co ja zrobiłem z byłym ministrem rolnictwa tutaj siedzącym Robertem Telusem, z Krzyśkiem Ardanowskim, też tutaj siedzi – dopłaty dla rolników w momencie, jak jest dołek – zarzucał prezesowi PSL.
Mucha: Jest KO i podległe partyjki
Na dominację w koalicji rządowej KO zwróciła niedawno uwagę poseł niezrzeszona Joanna Mucha. – Nie ma koalicji. Jest Koalicja Obywatelska i są podległe partyjki. Przestańmy myśleć, że jest koalicja. Nie ma spotkań koalicyjnych. Nawet te, które były, były zupełnie pojedyncze i one też nie prowadziły do jakichś uzgodnień. Więc jeśli partie próbują przepychać się z różnymi, swoimi projektami, to jest to zawsze układ pomiędzy premierem i tą propozycją – mówiła w TVN24.
– To są bilateralne relacje między Donaldem Tuskiem i szefami pozostałych partii albo ministrami – dodała była poseł Polski 2050.
Czytaj też:
Morawiecki uderza w Kosiniaka-Kamysza. "Pan jest używany przez Tuska jako tarcza"
