Jak zauważa Radio Zet, polityk praktycznie zniknął z mediów, unika kontaktu z dziennikarzami i rzadko pojawia się w Senacie. – Chodzi w kratkę. Nie widuję go na każdym posiedzeniu – mówi w rozmowie z rozgłośnią jeden z pracowników izby.
"To nie jest ten sam Michał Kamiński"
Z obserwacji stacji wynika, że Kamiński od miesięcy nie udziela wywiadów, nie odpowiada na SMS-y i nie komentuje wydarzeń politycznych, mimo że formalnie zajmuje jedno z najważniejszych stanowisk w Senacie. Zmianę w jego funkcjonowaniu dostrzegają także senatorowie. – To nie jest ten sam Michał Kamiński. Kiedyś był wulkanem energii, tryskał koncepcjami. Dziś jest przygaszony i przemyka jedynie między swoim gabinetem, salą posiedzeń a samochodem – mówi radiu jeden z nich.
Jak ustaliło Radio ZET, Kamiński objęty jest faktycznym ostracyzmem. – Jest absolutnie szczera i nieokiełznana niechęć właściwie wszystkich w KO, włącznie z niepodawaniem rąk – mówią. W prywatnych rozmowach – jak relacjonują rozmówcy stacji – padają jeszcze ostrzejsze słowa. – Trudno cytować. Słyszałem niejedną wypowiedź, że to jest poza skalą – przyznaje jeden z parlamentarzystów. Otwartą deklarację zerwania relacji z Kamińskim złożyła kilka miesięcy temu marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. – Dla mnie jako człowiek i polityk, jest skończony – powiedziała w lutym w TVN24.
Jak podaje Radio Zet, Kamiński ma być wybierany jako ostatni do prowadzenia obrad, a czasem w ogóle nie dostaje takiej możliwości. Jeśli już prowadzi posiedzenia, są to najmniej eksponowane punkty. słyszymy. Politycy koalicji przyznają wprost, że jego obecność przestała mieć znaczenie. – Mam wrażenie, że marszałek Kamiński jest niezauważany przez senatorów koalicji rządzącej – mówi jeden z rozmówców Radia ZET.
Stracił zaufanie
Obecna izolacja Michała Kamińskiego to efekt serii wydarzeń z 2025 roku, które doprowadziły do utraty zaufania w koalicji – wylicza Radio Zet. Jednym z punktów zwrotnych były jego publiczne oskarżenia wobec Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o inwigilację. – Mój kierowca senacki odmówił donoszenia na mnie. Powiedział, że nie będzie informował o moich chorobach, moim życiu rodzinnym, dokąd jeżdżę, z kim się spotykam – mówił w TVN24. Marszałek Senatu odrzuciła te zarzuty.
Kolejnym elementem była jego ostra krytyka premiera Donalda Tuska po wyborach prezydenckich. – Stało się wszystko, by na jej czele przestał stać Donald Tusk – mówił w Polsat News, podważając przywództwo szefa rządu. Największe emocje wzbudziło jednak nocne spotkanie w mieszkaniu Adama Bielana, w którym uczestniczyli także Jarosław Kaczyński i Szymon Hołownia.
W ocenie rozmówców stacji to właśnie te wydarzenia doprowadziły do jego politycznej izolacji. – Kto raz poszedł w inną stronę, to za drugim razem idzie łatwiej – komentuje jeden z senatorów.
Czytaj też:
"Coś knują". Kamiński i Bielan rozmawiają z USA o obaleniu TuskaCzytaj też:
Tusk obraził Trumpa. Kamiński: To jest temat w Ameryce
