Zdumiewa fakt, w jak mało efektywny sposób Rosja toczy wojnę z Ukrainą. Wielokrotnie podnoszono, że w czasie drugiej wojny światowej wojskom sowieckim marsz od Moskwy do Berlina zajął trzy lata i pięć miesięcy, podczas gdy w ciągu czterech lat armia Federacji Rosyjskiej nie jest w stanie nawet zdobyć Donbasu. Z czego to wynika? Czy źródeł tego stanu rzeczy należy szukać jedynie w słabości armii? A może chodzi o strukturalne problemy państwa rosyjskiego? Czy byłyby one na tyle duże, że uprawione jest mówienie o Rosji jako chorym człowieku północnej Eurazji?
Brak modernizacji gospodarki
Pod koniec 1989 r. ostatni sekretarz generalny KC KPZS Michaił Gorbaczow oświadczył na Zjeździe Deputowanych Ludowych: „Oceniamy teraz rezultaty pierestrojki. Prawdą jest, że na ogół nie przyniosła ona rezultatów ekonomicznych, dała jednak wolność słowa i twórczości oraz swobody polityczne”. Jest oczywiste, że bez skutecznego przeprowadzenia reform gospodarczych uzyskanej wolności nie tylko nie dałoby się utrzymać, ale ponadto Związek Sowiecki utraciłby swoją dotychczasową pozycję. To samo odnosiło się do Federacji Rosyjskiej, państwa, które wyłoniło się po upadku ZSRS.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
