"Poradnik Bezpieczeństwa" został zaprezentowany pod koniec sierpnia ubiegłego roku przez wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który podkreślał, że po raz pierwszy w jednym miejscu zebrano kompleksowe informacje dotyczące reagowania w sytuacjach kryzysowych.
Publikacja została rozesłana do wszystkich Polaków. Jak się okazuje, zdecydowana większość z nich w jakimś stopniu zapoznała się jego treścią. Jak wynika z sondażu CBOS, 35 proc. respondentów przeczytało poradnik w całości lub w większości. 43 proc. – przejrzało fragmenty.
11 proc. odpowiedziało, że nie czytała poradnika, ale planuje to zrobić. 10 proc. odpowiedziało, że nie czytało go i nie zamierza tego robić. Tylko 1 proc. ankietowanych nie pamięta, czy czytało rządową publikację.
Czym jest "Poradnik Bezpieczeństwa"?
Poradnik zawiera wskazówki dotyczące zachowania m.in. podczas powodzi, ataków terrorystycznych czy innych zagrożeń bezpieczeństwa. Jak zaznaczał, budowanie odporności państwa wymaga zaangażowania całego społeczeństwa.
Według informacji przekazywanych przez resort obrony, do skrzynek pocztowych trafiły już miliony egzemplarzy publikacji. Wiceszef MON Cezary Tomczyk apelował, by mieszkańcy sprawdzali skrzynki pocztowe i zapoznawali się z materiałami zawartymi w poradniku. Jak podkreślał, dokument powinien zostać przeczytany przez wszystkich domowników i stać się podstawą rozmów o bezpieczeństwie w rodzinach.
Uwaga na oszustów
Do resortu obrony docierają sygnały o przypadkach, w których oszuści powołują się na rzekomą dystrybucję poradnika. W niektórych miejscach pojawiają się ogłoszenia informujące o planowanych "kontrolach mieszkań". Zgłaszane są również sytuacje, w których domokrążcy próbują sprzedawać publikację lub żądają danych osobowych, w tym numeru PESEL. Resort przypomina, że "Poradnik bezpieczeństwa" został wysłany w formie drukowanej bezpośrednio do domów i jest stale dostępny bezpłatnie w internecie na oficjalnej stronie ministerstwa. Jakiekolwiek żądania opłat, danych osobowych czy zapowiedzi kontroli należy traktować jako próbę oszustwa.
Czytaj też:
Poradnik bezpieczeństwa. Kierwiński do opozycji: Zachowajcie elementarną przyzwoitość
