PROSTO ZYGZAKIEM Nie wiem, czy najbardziej nowoczesnym dziś podejściem do wielkiego zadania, jakim jest obrona ojczyzny, nie byłby apel o to, żeby każda polska rodzina sprawiła sobie drona i nauczyła się nim posługiwać.
Owszem, dobrze jest przyswoić sobie zasady niesienia pierwszej pomocy i reguły survivalu oraz nauczyć się walki wręcz i posługiwania się bronią palną. Wszelako dziś, jak uczy wojna toczona na Ukrainie, jednym z podstawowych sposobów jej prowadzenia jest posługiwanie się dronami – to one pomagają prowadzić rozpoznanie, to one umożliwiają unicestwianie napadających nas wrogich sił – ich sprzętu i żołnierzy.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
