W poniedziałek zbierze się Kapituła Orderu Orła Białego, aby rozpatrzyć możliwość odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu polskiego wyróżnienia. Krok zainicjował prezydent Karol Nawrocki. Chodzi o gloryfikację UPA na Ukrainie. –
– Kapituła swoje zrobi, ale prezydencka decyzja prawdopodobnie zapadła bez żadnej próby rozwiązania problemu na drodze dyplomatycznej. Być może dlatego, że pan prezydent Nawrocki praktycznie z prezydentem Zełenskim relacji żadnych nie ma, nie utrzymywał kontaktów – stwierdził były mówił Bronisław Komorowski w Radiu RMF24.
– Nie po to prezydent (Nawrocki) zwołuje Kapitułę (Orderu Orła Białego), żeby uzyskać informację, co ma zrobić, tylko prawdopodobnie po to, żeby podzielić się odpowiedzialnością za decyzję, którą już podjął – dodał. Bronisław Komorowski podkreślił, że "decyzja prezydenta Zełenskiego jest absolutnie błędna, niewłaściwa i szkodliwa z punktu widzenia relacji polsko-ukraińskich".
Polityk pytany o to, co powinien zrobić premier, odparł, że "sugerowałby, aby premier jak najdalej się trzymał od tej sprawy, którą jeszcze bardziej eskaluje pan prezydent Nawrocki".
– To jest ślepy zaułek, bo co może dać odebranie Orderu Orła Białego? Być może jakąś refleksję wywoła po stronie ukraińskiej, ale obawiam się, że żadnego już wpływu na podjęte decyzje mieć to nie będzie. Więc z punktu widzenia skuteczności politycznej to jest to "skuteczność zerowa" – przekonuje. Komorowski dodał: – Premier Tusk znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, bo albo będzie musiał żyrować decyzje prezydenta Nawrockiego i w jakiejś mierze uczestniczyć w eskalacji tego szkodliwego dla Ukrainy i szkodliwego dla Polski konfliktu czy kryzysu, albo będzie musiał ryzykować w stosunku do części opinii publicznej w Polsce, która niewątpliwie nabiera dzisiaj takich poglądów i postaw antyukraińskich.
Komorowski: Próbujmy złapać kompromis
Odnosząc się do decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA", Komorowskiego stwierdził, iż "decyzja ta bardzo źle świadczy o prezydencie Ukrainy". – To jest absolutnie poza wszelkimi wątpliwościami, Zełenski popełnił w moim przekonaniu ogromny historyczny błąd i będzie odpowiedzialnym, ale i pan prezydent Nawrocki też ma na to ochotę, żeby stać się współodpowiedzialnym za głęboki kryzys w relacjach polsko-ukraińskich – wskazał były prezydent.
Zdaniem Bronisława Komorowskiego nie należy godzić się z takim zachowaniem strony ukraińskiej. Co należy zrobić zdaniem byłego prezydenta?
– Po pierwsze spróbować złapać pewien kompromis. W Polsce jest taka próba, że tak powiem, zredukowania tej Ukraińskiej Armii Powstańczej tylko i wyłącznie do tego bolesnego dla nas, a wstydliwego dla Ukraińców, aspektu zbrodni popełnionych na Wołyniu. Ale UPA niejedno ma imię. (...) To jest także pamięć na Ukrainie, takiego zawziętego, trochę w beznadziejnej sytuacji przeprowadzonego oporu przeciwko Sowietom – mówił były prezydent. – Nie można się godzić na zapominanie o zbrodniach, więc można by próbować doprowadzić do tego, że my rozumiemy, że UPA jest, było ważnym historycznie, mechanizmem budowania tożsamości narodowej Ukrainy, ale oczekujemy potępienia zbrodni UPA tam, gdzie one miały miejsce – podkreślił.
Czytaj też:
Hołownia broni orderu Zełenskiego. "Ukraińcy zachowali się głupio, ale..."
