"To jest nieuchronne". Były minister o skutkach afery

"To jest nieuchronne". Były minister o skutkach afery

Dodano: 
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda
Premier Donald Tusk i minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: KPRM
Nadużycia w Szpitalu Południowym oburzyły całą Polskę. – Donald Tusk i koalicja płacą cenę za błędną obsadę Ministerstwa Zdrowia – ocenił były szef tego resortu, Marek Balicki.

Kanał Zero poinformował w ubiegłym tygodniu, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka.

Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie, powiedział w rozmowie z Kanałem Zero, że Dawid Kacprzyk "traktuje ludzi jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty". – To się kończy czymś, czego nie jestem w stanie zaakceptować – oświadczył. – Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. I to jest sedno całego zamieszania – powiedział.

Balicki: Dymisja Sobierańskiej-Grendy jest nieuchronna

Do sprawy odniósł się w środę na antenie RMF FM były minister zdrowia Marek Balicki.

– Ministerstwo ma określone obowiązki, jeśli chodzi o reagowanie na nieprawidłowości. I ma narzędzia. Widzimy, że pani minister schowała się w cieniu. W przypadku takiej afery, no bo tak to trzeba już określić, minister nie może chować się w cieniu, musi odbudować zaufanie do systemu – ocenił były szef resortu zdrowia.

Jak zauważył Balicki, "zwłaszcza osoby o niskim kapitale społecznym i słabiej zorientowane nie mogą się bać korzystać z pomocy lekarskiej". Jego zdaniem, "dzisiaj takie nastroje w środowiskach mogą się pojawić". – Minister musi być na pierwszej linii frontu rozwiązywania tego problemu. Nie widać jej – podkreślił były szef resortu zdrowia.

Marek Balicki podkreślił, że wobec zaistniałej sytuacji spodziewa się dymisji Jolanty Sobierańskiej-Grendy.

– To jest nieuchronne, bo pomysł kadrowy na obsadę Ministerstwa Zdrowia, który premier Donald Tusk rok temu wprowadził, to był błąd. I dzisiaj za ten błąd płaci premier i płaci cała koalicja – stwierdził były minister zdrowia.

Czytaj też:
Morawiecki o Tusku: Ręce trzęsą mu się ze strachu
Czytaj też:
"Prokuratura Żurka zwleka". Głos ws. afery w Szpitalu Południowym

Źródło: RMF FM / Zero.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także