Według portalu Ukraińska Prawda, prezydent Ukrainy wezwał do Kijowa byłego naczelnego dowódcę sił zbrojnych, a obecnego ambasadora w Londynie Walerija Załużnego. Formalnym powodem wezwania była rezygnacja Keira Starmera ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Jednak podczas spotkania ukraiński Wołodymyr Zełenski miał zapytać generała o jego ewentualny start w wyborach prezydenckich, jeśli odbędą się one jesienią tego roku. Autorzy publikacji twierdzą, że Zełenski chciał przekonać Załużnego do rezygnacji ze startu w ewentualnych wyborach, jednak generał odmówił i zadeklarował, że będzie kandydował.
Prof. Nowak: Zełenski wie, że przegra wybory
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radio Wnet prof. Andrzej Nowak powiedział, że wybory prezydenckie, które w końcu będą musiały się na Ukrainie odbyć, wywołują w Kijowie ogromną nerwowość.
– Zachowanie prezydenta Zełenskiego oceniam jednoznacznie jako skrajnie cyniczną grę, bo to przecież on zainicjował całą tę rzecz – powiedział historyk o nadaniu ukraińskiej jednostce specjalnej imienia „bohaterów UPA”, co doprowadziło do skokowej eskalacji politycznego konfliktu między Kijowem a Warszawą.
W ocenie historyka, włodarz z Kijowa wobec spadającego poparcia i rosnącej siły swoich konkurentów, szuka sposobu na odwrócenie tego trendu. – Zełenski wezwał do Kijowa swojego głównego i zdecydowanie przeważającego w sondażach konkurenta, generała Załużnego, żeby próbować wymóc na nim rezygnację ze startu w wyborach – zwrócił uwagę profesor.
Zdaniem naukowca Wołodymyr Zełenski przegra wybory jako człowiek stojący w ocenie ukraińskiego społeczeństwa na czele potężnego układu korupcyjnego, kradnącego na kwoty wielomiliardowe. – Żeby odwrócić uwagę od tych kompromitacji, które wyrażają nazwiska Mindicz, czy Jermak. Jeżeli złożymy to razem z akcją prezydenta Zełenskiego, to nie pozostaje mi nic innego, jak myśleć o nim jako o człowieku, który na pewno nie będzie budował wiarygodnych stosunków ukraińsko-polskich – powiedział historyk.
W ocenie prof. Nowaka, relacje bilateralne Polski z Ukrainą wymagają całkowitej rewizji i odejścia od naiwnego romantyzmu. Pomoc Warszawy nie może być bezwarunkowa, a obecny układ rządzący w Kijowie traktuje Warszawę instrumentalnie, stawiając na sojusz z Berlinem. Historyk podkreślił też, że slogan mówiący, że Ukrainy z Banderą nie wejdzie do Europy jest wyświechtany, ale trzeba go powtarzać.
Czytaj też:
"Pluje nam w twarz". Mulawa: Zełenski jest wrogo nastawiony do Polski Czytaj też:
Zełenski zapytany o spór z Polską w kontekście ewentualnej akcesji do UE Czytaj też:
Wielomski: Dlatego Ukraina będzie dążyła do federalizacji UE
