Vannacci to emerytowany włoski generał, a obecnie deputowany do Parlamentu Europejskiego. W trakcie kariery wojskowej służył w Iraku i Afganistanie, gdzie dowodził elitarnymi jednostkami Brygady Spadochronowej Folgore. Po zakończeniu pracy w wojsku politycznie związał się z Ligą, na której czele stoi wicepremier Matteo Salvini. W 2024 roku wystartował w wyborach do Parlament Europejski z list Legi i został europosłem. W 2026 roku założył Narodową Przyszłość.
Vannacci krytykuje rząd Giorgii Meloni między innymi za zbyt łagodną politykę w zakresie problemu migracyjnego i podporządkowanie władzy Komisji Europejskiej. W jego ocenie włoska premier i Bracia Włosi porzucili ideały, które doprowadziły ich do władzy. Jak przekonuje w wywiadzie udzielonym prounijnemu portalowi Euractiv, Meloni zawiodła Włochów, którzy postrzegają ją teraz jako część establishmentu. Ponadto, zdaniem Vannacciego rząd Meloni nie zrealizował swoich najważniejszych obietnic w zakresie reform ustrojowych i wymiaru sprawiedliwości.
Z jego perspektywy Bracia Włosi, ale także francuskie Zjednoczenie Narodowe, stały się "rozwodnioną prawicą" Vannacci wyraża poważne wątpliwości, czy obecna strategia Zjednoczenia Narodowego ostatecznie przyniesie tej formacji wygraną, zaznaczając, że ma na to nadzieję.
Vannacci: Narodowa Przyszłość to autentyczna prawica
Vannacci ocenia, że jego inicjatywa polityczna należy do grupy ostatnich bezkompromisowych obrońców suwerenności narodowej w Europie i jako jedyna ma taki charakter na włoskiej scenie politycznej, włączając w to Ligę Salviniego. "Jesteśmy jedynymi, którzy wciąż bronią suwerenności bez wahania" – mówi w rozmowie z Euractiv.
"Jesteśmy jak Parszywa Dwunastka" – powiedział, nawiązując do słynnego filmu wojennego. "Jesteśmy ludźmi odrzuconymi przez system, ale właśnie dzięki temu jesteśmy w stanie go zmienić" – dodał, zaznaczając, że jego ugrupowanie jest autentyczną prawicą.
Gotowość do współpracy z Meloni i Salvinim
Zapytany, czy byłby zainteresowany sojuszem z partią Meloni po wyborach, jeśli wejdzie do parlamentu Vannacci, odpowiedział, że "nigdy nie mówił o paktach". "Zawsze mówiłem, że Futuro Nazionale jest naturalnym rozmówcą centroprawicy" – zaznaczył jednak. "Ale nie odstąpimy ani na milimetr od naszych zasad we Włoszech i w Europie" – podkreślił.
Polityk nie chciał zbyt wiele mówić i rozstaniu z Ligą Salviniego, do której należał. "Nie lubię komentować wewnętrznych spraw partii, do których już nie należę" – powiedział. "Życzę im dobrze, ale liczby mówią co innego" – dodał.
Uniosceptycyzm i program reemigracji
Lider Narodowej Przyszłości bardzo negatywnie ocenia działalność Ursuli von der Leyen i Komisji Europejskiej. Wskazuje na niszczenie konkurencyjności przemysłu polityką energetyczno-klimatyczną i brak stabilności wywołany m.in. otwarciem na masową migrację. Polityk uważa, że Unia Europejska zamiast inwestować kolejne środki w Ukrainę powinna przeznaczyć je na ochronę zdrowia, miejsca pracy i bezpieczeństwo, ponieważ jego zdaniem dotychczasowa polityka wobec Ukrainy nie przynosi rezultatów.
Vannacci w pełni popiera koncepcję reemigracji, przy czym zachęca do spojrzenia na temat szerzej, niż zwykle się postuluje. "Reemigracja to nie tylko powroty" – mówi. "Chodzi o prawo rdzennych ludów do obrony swojej cywilizacji i kultury przed grupami z zewnątrz". "Chcemy, aby Włosi mieszkali we Włoszech, tak jak chcemy, aby każdy kraj pozostał domem dla swoich rdzennych mieszkańców" – tłumaczy.
Ponad 5 proc. w sondażach
Sondaże opinii publicznej wskazują, że Narodowa Przyszłość może zdobyć ponad 5 proc. wyborców, zyskując poparcie przede wszystkim kosztem Ligi Salviniego. Ruch Vannacciego, którą w niektórych badaniach wyprzedza. Ale nawet w takim układzie ma przed sobą jeszcze pięć innych formacji.
Czytaj też:
Jest data wyborów we Francji. Oto lista potencjalnych kandydatów
